/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
iptgroup.pl
8:0
(2:0)
Centralny Węzeł Łączności M.O.N.
Bramki:
Żmijewski Grzegorz (7.)
Machera Adam (15.)
Antoniuk Piotr (21.)
Żmijewski Grzegorz (30.)
Dąbrowski Marcin (34.)
Muszyński Karol (36.)
Antoniuk Piotr (37.)
Antoniuk Piotr (39.)
2008-04-08 godz.19:00

Zawodnik meczu:
Piotr Antoniuk
Asysty:
2 - Machera Adam
2 - Antoniuk Piotr
Żmijewski Grzegorz
Smołkowski Wojtek
Najlepszy zawodnik:
Antoniuk Piotr
Najlepszy zawodnik:
Nieradko Andrzej
Bramkarz:
Sławiński Marcin: 9 pkt.
(4-5-0-0)
Bramkarz:
Mazur Krzysztof: 4 pkt.
(3-1-0-0)
Skład:
Marcin Antoniuk, Piotr Antoniuk, Marcin Dąbrowski, Grzegorz Żmijewski, Adam Machera, Karol Muszyński, Piwowarczyk, Marcin Sławiński, Wojtek Smołkowski,
Skład:
Paweł Dyjak, Grzegorz Hucał, Radosław Kolenda, Krzysztof Mazur, Andrzej Nieradko, Marcin Patyna, Hubert Sierzpowski, Tomasz Zmorzyński,

IPT rozbiło CWŁ MON
Tak się złożyło, że we wtorkowy wieczór wszystkie drużyny liczące się w walce o tytuł mistrzowski w ekstraklasie ligowca spotkały się na jednej hali. Trzy spotkania: IPT Group.pl grając przeciwko Centralnemu Węzłowi Łączności Ministerstwa Obrony Narodowej; w walce z Casino Olipmic stanęli Muniak i Synowie, a w ostatnim meczu dnia Orco group stawiało czoła Auto Plazie. Najważniejszy pojedynek rozgrywała drużyna Casino Olimpic z Muniakami. Od tego meczu zależało na co mogą liczyć pozostałe drużyny. Przebieg tego spotkania był niesamowity. Muniaki mimo braku Jasińskiego i Wnuka stawiali twardy opór czym zaskoczyli przeciwnika. Niemalże ogromna Armia stojąca przy linii bocznej mobilizowała zawodników Casino do wygranej, bo ta dawała im mistrza. Wszystko jednak zaczęło się dla Casina fatalnie. W 3 minucie fatalnie Karol Bala zachowuje się w bramce. Piłkę strzeloną przez Gąsiorka, który wymienił podanie w polu karnym z Wróblewskim dość nie udolnie chwyta i wrzuca ją sobie do bramki. Bramka ta jednak nie wprowadziła złości czy nerwowości w zespole Casino. Grali spokojnie momentami wydawało się, że za spokojnie. W 7 minucie meczu Borowiec Wojtek uderza piłką w słupek, gdy po zwodzie położył już bramkarza. W kolejnej akcji Casino ponownie nie wykorzystuje klarownej sytuacji, ale co się odwlecze to nie ucieknie i Jedynak Mariusz pokonuje Dalbe Michała (znakomity występ tego bramkarza) po podaniu Borowca. W 17 minucie odważne wejście Wodnickiego, który to jednym zamarkowaniem strzału zmylił 3 zawodników Muniaków, wszedł w pole karne i pokonał Dalbę. Ta bramka mocno rozwścieczyła bramkarza. Mogło by się wydawać, że wszystko przebiegać już będzie pod dyktando Casino, a jednak… Po przerwie w 25 minucie na strzał z 18 metrów zdecydował się Wróblewski Grzegorz i minęła wszystkich zawodników będących w polu karnym co kompletnie zaskoczyło Karola Bale i nie był wstanie nawet wykonać ruchu do tej piłki. Wynik 2:2 i… Co by było gdyby. W tym momencie Auto Plaza ma stratę 3 punktów do Casino. Po wpadce w ostatniej kolejce z Bosch Siemensem, który również z Casino był bliski odebrania punktów, Auto Plaza musiała liczyć na potknięcie Casino. Gdyby taki wynik utrzymał się do końca to role by się odwróciły i to w rękach Orco mogłyby być karty do rozdania. Orco zagrało bez zmian co już było niepokojem dla obserwatorów. Auto Plaza zaś ruszyła do boju bardzo spokojnie. Jedyna bramka w pierwszej połowie padła w 6 minucie gdy Cichmiński uderzył z Karola tuż przy słupku i to jest chyba jedyny rodzaj strzałów z daleka z jakimi nie jest wstanie poradzić sobie Litwiński. Wynik do przerwy był niespodzianką in minus na rzecz Auto Plazy. W drugiej połowie jednak się już rozkręciła szczególnie po 30 minucie, gdy zdobyli 5 bramek. Nie ma jednak czym się chwalić, bo przypomnimy, że przeciwnik grał bez zmian. Co na to IPT Group.pl. Ta drużyna musiała liczyć na porażkę Casino i stratę punktów Auto Plazy. Grając jako pierwsi zagrali bardzo skoncentrowanie czego efektem jest wynik. Nie licząc walkowerów był to pierwszy przypadek, gdy drużyna wygrała mecz do zera. Drugi nastąpił na koniec wtorkowego dnia! W pierwszej połowie na taki pogrom się nie zapowiadało. Walka na środku pola przewarzała, a brak dokładnego ostatniego podania z jednej jak i z drugiej strony marnował okazję. Do przerwy 2:0, ale to co zagrało Ipt Group po przerwie przeszło najśmielsze oczekiwania. Już w 21 minucie Fantastycznym podaniem piętką z krzyżyczkiem popisał się Żmijewski Grzegorz. Kolejne klarowne sytuacje mnożyły się dla Ipt. CWŁ miał poważne problemy by stworzyć podobne zagrożenie po stronie przeciwnika. Co raz bardziej z zniechęceni oddawali co raz więcej pola grającym w białych koszulkach IPT GROUP.PL W 34 minucie Dąbrowski Marcin wpisał się na listę strzelców dość szczęśliwie, ale zawsze. Jego strzał zmienia kierunek po przez odbicie od obrońcy i całkowicie zmyla Mazura Krzysztofa. Minutę później jednak była szansa na odegranie się, ale Sławiński Marcin świetnym wyjściem zatrzymuje Patynę Marcina. W 36 minucie znów oglądaliśmy popis umiejętności strzeleckich zawodnika IPT. Murzyński Karol po otrzymaniu dokładnego podania założył „siatkę” bramkarzowi praktycznie pieczętując zwycięstwo IPT. Ostatnie dwie bramki Antoniuka Piotra były efektem już mentalnego poddania się przez żołnierzy. Skoro więc IPT Group wygrało to czekało na rozwój sytuacji. Tak jak pisaliśmy druga połowa w wykonaniu Auto Plazy była skuteczna, więc zwycięstwo 6:0 nie dziwi. W tym momencie oczy były zwrócone na mecz Casino z Muniakami, a tam do 36 minuty był remis 2:2. Brakowało 4 minut do szczęścia, gdy tuż przed polem karnym jeden z obrońców Muniaków daje się obejść przeciwnikowi i próbując mu wybić piłkę trafia w nogi. Sytuacja była prawie 100%, więc sędziowie bez skrupułów wyciągnęli niebieski kartonik i teraz 2 minuty walki bez jednego zawodnika. Liczba podań jaka przeszła przez zawodników Casino była bardzo duża, ale nie mogli znaleźć pomysłu na wykończenie akcji. W końcu Borowiec kapitalnym podaniem uruchamia Kaima Marcina, a ten okazję wykorzystuje. 3:2 i ogromny zryw na koniec meczu Muniaków. Niestety nie przyniosło to pozytywnego rezultatu. Nie mając nic do stracenia postawili wszystko na jedną kartę, a gdy piłkę stracili i dopuszczali do skontrowania się nie mieli sił na powrót. W sytuacji sam na sam w 38 i 39 minucie Michał Dalba był bez szans i to po tyk akcjach Casino Olimpic mogło unieść ręce w górę z radością ciesząc się z wygrania ligi.

e-TarNet