Powoli zbliżamy się do końca sezonu zimowego w Ligowiec Biznes. W minionym tygodniu rozegraliśmy 6 meczów. W Ekstraklasie byliśmy świadkami szalonej wymiany ognia w starciu DSV z Sieksą Warszawa, w 1. Lidze zaś po siódme zwycięstwo z rzędu sięgnęły Niemłode Wilki. Oprócz lidera swoje spotkania wygrywali też Polisquad oraz BCG War Stars. Na 2. froncie Mercurial Team z problemami, ale jednak poradził sobie z Weteranami Pressingu. Do tego po emocjonującym widowisku Schenker Technology Center okazało się minimalnie lepsze od Widma Awansu. Zapraszamy na podsumowanie 9. kolejki Ligowiec Biznes!
W Ekstraklasie odbył się jeden mecz, za to pod względem emocji mógłby obdzielić kilka innych spotkań. W rolach głównych wystąpili DSV oraz Sieksa Warszawa. Pierwsza połowa to była szalona jazda bez trzymanki, czego rezultat 5:5 jest najlepszym dowodem. A po przerwie obie ekipy nie zamierzały zdejmować nogi z gazu. Tutaj cały sytuacja na murawie zmieniała się jak w kalejdoskopie, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Lecz w pewnym momencie to goście dowodzeni przez kapitalnie dysponowanego Mateusza Żydkiewicza wyszli na 7:8 i wydawało się, że są bardzo blisko wygranej. Zwłaszcza że stało się to między 35. a 36. minutą. Finisz jednak należał go gospodarzy. Po niespełna 120 sekundach zrobiło się 8:8, a tuż przed końcem najlepszy na placu Maciej Bilski do wcześniejszych 3 asyst dołożył jeszcze gola na 9:8. Który zapewnił zwycięstwo drużynie DSV.
DSV vs Sieksa Warszawa 9:8
ERGO Technology & Services S.A. vs AZS SGH 0:3 (w.o.)
Pora na 1. Ligę, gdzie wystartowaliśmy potyczką Niemłodych Wilków z FC Oldboys. Początek lepiej ułożył się dla gospodarzy, którzy po niespełna kwadransie objęli prowadzenie po uderzeniu Wojciecha Zaniewskiego. A niedługo po zmianie stron na 2:0 poprawił Filip Nguyen. Goście próbowali odrabiać straty, ale przez długi czas rezultat się nie zmieniał. Aż do 36. minuty. Wtedy to kontakt na 2:1 dał golkiper Quang. Nie minęło 60 sekund, gdy mieliśmy wyrównanie po trafieniu Mai Linha, ale nie był to koniec emocji. W ostatniej minucie Doan Leon zagrał do bramkarza Tomasza Cymermana, a ten strzelił na 3:2, zapewniając liderowi 7. zwycięstwo z rzędu. To rozstrzygnięcie w praktyce przypieczętowało mistrzostwo dla Wilków.
Ciekawi było też w starciu Ministerstwa Obrony Narodowej z Polisquadem. I tu fantastyczne otwarcie zanotowali goście, którzy dowodzeni przez Marcina Woźniaka i Rafała Dudzińskiego już po 10. minutach odskoczyli na 0:4. Z czasem jednak MON się przebudził i jeszcze przed upływem pierwszej odsłony zdobyli gola na 1:4. A po wznowieniu gry gospodarze napędzani przez Piotra Litwińskiego zbliżyli się na 3:4. Wydawało się, że Ministerstwo pójdzie za ciosem, ale po pół godzinie tych zawodów niezawodny Robert Cendrowski podwyższył na 3:5. Potem obie ekipy miały swoje szanse, ale finalnie Polisquad dowiózł wygraną i przedłużył swoje nadzieje na podium.
Na zamknięcie 9. kolejki zobaczyliśmy konfrontację Piłkawki z BCG War Stars. Jako pierwsi drogę do siatki znaleźli gospodarze, którzy za sprawą Piotra Ciszkowskiego w 10. minucie wyszli na 1:0. W rewanżu wicelider odpowiedział bramką Mateusza Wasilewskiego, a następnie na do protokołu wpisał się Alan Gwizdon i było już 1:2. Taki stan rywalizacji utrzymał się do przerwy. W 29. minucie najlepszy na placu Łukasz Trojan przełamał defensywę przeciwników i zrobiło się 1:3. Piłkawka próbowała się odgryzać, ale BCG zagrali mądrze z tyłu i stan tego spotkania utrzymał się do ostatniego gwizdka.
Niemłode Wilki vs FC Oldboys 3:2
Ministerstwo Obrony Narodowej vs Polisquad 3:5
Piłkawka vs BCG War Stars 1:3
Czas na 2. Ligę, w której zmagania w ramach 9. kolejki otworzyliśmy rywalizacją Widma Awansu z Schenker Technology Center. I tu obie strony zaczęły od mocnego uderzenia, gdyż już po 3. minutach było 2:1. Lecz potem ten stan utrzymywał się przez dłuższy czas. Aż do końcówki pierwszej części. Tuż przed przerwą goście dowodzeni przez duet Jakub Nienałtowski – Marcin Dąbrowski wbili 2 gole do szatni i mieliśmy 2:3. Po zmianie stron nadal byliśmy świadkami wymiany ciosów. Po 27. minutach było 3:4, ale później do głosu doszli Fioletowi z Tomaszem Leszczyńskim na czele i po 34. minutach tej emocjonującej batalii zrobiło się 5:4. Finisz jednak należał do załogi w biało-czarnych trykotach. Na 120 sekund przed ostatnim gwizdkiem do wyrównania doprowadził Alex Valerde, a po chwili na 5:6 poprawił Artur Rzempołuch i taki oto sposób 3 oczka powędrowały na konto Schenker.
W tym samym czasie, na placu obok, Weterani Pressingu podejmowali Mercurial Team. Tu faworytem do zwycięstwa był lider, ale od pierwszych sekund gospodarze postawili przeciwnikom trudne warunki. Po nieco ponad kwadransie WP dość nieoczekiwanie prowadzili 3:2, ale tuż przed upływem pierwszej odsłony na 3:3 trafił Oskar Kalicki. Ten sam zawodnik w 24. minucie skompletował hat-tricka, ale nie minęło 120 sekund, gdy bardzo dobrze dysponowany tego dnia Adam Kryszkiewicz poszedł w jego ślady i było już 4:4. Taki wynik utrzymywał się niemal do samego końca. W 36. minucie MVP tego meczu Kalicki uderzył na 4:5, a jeszcze przed zamknięciem tej potyczki napastnik gości po raz piąty tego wieczora wpisał się na listę strzelców, zapewniając swojej drużynie wygraną 4:6. I pozostanie na pierwszym miejscu w tabeli.
Widmo Awansu vs Schenker Technology Center 5:6
Weterani Pressingu vs Mercurial Team 4:6
