Inauguracja zimowych rozgrywek w Ligowiec Biznes oficjalnie za nami. I trzeba przyznać, że od samego początku było niezwykle interesująco. Nie zabrakło też zaskakujących rezultatów. W Ekstraklasie beniaminek DSV sprawił nie lada niespodziankę, pokonując broniący tytułu Grospol.pl. Z bardzo dobrej strony pokazał się też Pilot, który został pierwszym liderem. W 1. Lidze świetny start zanotowali Niemłode Wilki, FC Oldboys oraz Polisquad. Na 2. szczeblu za s udany debiut zanotowała ekipa Mercurial Team. Zapraszamy na podsumowanie 1. kolejki sezonu Zima 2026 w Ligowiec Biznes!
Ekstraklasa:
W Ekstraklasie zimowe zmagania zainaugurowaliśmy spotkaniem LS Airport Services – Rampa z Albatrosami. I trzeba przyznać, że było to naprawdę świetne widowisko. Pierwsza połowa była szaloną wymianą ognia, ale nieco bardziej skutecznie byli gospodarze, którzy schodzili do szatni przy stanie 5:4. Po zmianie stron Rampa uszczelniła tyły, a w przodzie nadal prezentowała się świetnie. Co było ogromną zasługą duetu Maks Nichporuk – Sebastian Powała. Finalnie załoga w czarnych koszulkach zwyciężyła 7:4 i w udany sposób rozpoczęła nowe rozgrywki.
W konfrontacji Grospol.pl z DSV faworytem, i to zdecydowanym, byli broniący tytułu gospodarze. Tymczasem w tym byliśmy świadkami niewątpliwej niespodzianki. Od samego startu beniaminek nie odstawał od przeciwników i to właśnie oni już w 9. minucie wyszli na prowadzenie po uderzeniu Bartosza Stępnia. Tuż przed przerwą do remisu doprowadził Patryk Roguski. Tak naprawdę wszystko rozstrzygnęło się w końcówce. W 38. minucie Adam Aide wykorzystał błąd obrony i zrobiło się 1:2. A za chwilę ten sam zawodnik pewnie wykonał rzut karny i mieliśmy 1:3. Grospol nie podawał się, ale udało im się jedynie zmniejszyć rozmiary porażki do 2:3. I sensacja stała się faktem.
Następnie na placu zameldowali się KS DHAKA oraz ERGO Technology & Services S.A.. Chociaż to Zieloni już w 2. minucie wyszli na 1:0, to goście szybko, bo już po kwadransie, z pomocą Wojciecha Kirejewa i Patryka Skibińskiego odskoczyli na 1:3. A jeszcze przed upływem pierwszej połowy Granatowi poprawili na 1:4. Gospodarze nie składali broni i w 27. minucie zmniejszyli straty na 2:4. A na 120 sekund przed ostatnim gwizdkiem było już tylko 3:4. Gracze ERGO zachowali zimną krew i na samym finiszu jeszcze dwukrotnie wypunktowali oponentów. W taki oto sposób zwyciężając 3:6.
Na zamknięcie 1. kolejki została nam konfrontacja Pilota z LS Airport Services. Spodziewaliśmy się, że mistrzowie z 1. Ligi powalczą o dobry wynik, ale tu od pierwszych sekund inicjatywa była po stronie gospodarzy. Niebiescy grali bardzo efektownie, strzelali piękne gole, a to sprawiło, że już po pierwszej części wypracowali sobie przewagę 4:0. W drugiej Piloci nie zwalniali tempa i kierowani przez Piotra Ignaczewskiego z Hubertem Rytelem powiększali dystans. Airport Services starał się odgryzać, ale tego dnia rywal był poza zasięgiem. W ostatecznym rozrachunku Pilot triumfował aż 10:2 i w pełni zasłużenie został pierwszym liderem.
LS Airport Services – Rampa vs Albatrosy 7:4
Grospol.pl vs DSV 2:3
KS DHAKA vs ERGO Technology & Services S.A. 3:6
Pilot vs LS Airport Services 10:2
1. Liga:
Przyjrzyjmy się teraz inauguracji sezonu w 1. Lidze. Tam piłkarską zimę oficjalnie zaczęliśmy meczem Szczęk Szczęśliwice z Niemłodymi Wilkami. Na samym starcie dużo działo się pod obiema bramkami, ale z czasem inicjatywę przejęli goście i to oni dowodzeni przez duet Adrian Wrona – Adrian Dąbrowski schodzili do szatni przy stanie 3:6. Po zmianie stron Granatowi kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, szukając okazji do podwyższenia wyniku. Co im się udało, gdyż jeszcze trzykrotnie znaleźli drogę do siatki. Finalnie Wilki wygrali 3:9 i zostali pierwszym liderem.
Bardzo dobrze poradzili sobie też FC Oldboys. Drużyna z Wietnamu mierzyła się z Piłkawką i tutaj była delikatnym faworytem. Co się potwierdziło w pełni. W 7. minucie strzelanie rozpoczął Quang, a po niecałym kwadransie Mai Linh poprawił na 0:2. Taki też rezultat utrzymał się do przerwy. Po wznowieniu gry goście nie zatrzymywali się i odskoczyli na 0:3. W 26. minucie kontakt na 1:3 dał Błażej Czarnecki, ale w ciągu kolejnych 180 sekund rywale zrewanżowali się dwukrotnie i zrobiło się 1:5. Potem oba zespoły miały swoje okazje, ale w ostatecznym rozrachunku już więcej bramek nie padło, toteż to FC Oldboys mogli cieszyć się z 3 oczek.
Następnie na murawie zameldowali się Polisquad oraz Mistrzowie Chaosu. Po pierwszej połowie było 1:1, a w drugiej przez długie fragmenty nie zmieniało się to. Aż do pechowego samobója z 29. minucie na korzyść gospodarzy. Ekipa w białych koszulkach poszła za ciosem i kierowana przez najlepszego na placu Mariusza Woźniaka, który skompletował hat-tricka, powiększyła dystans do 4:1. Nie był to jednak koniec emocji. Błękitni na finiszu rzucili się w pogoń za przeciwnikiem i dzięki temu zrywowi zmniejszyli straty do 4:3. Mistrzowie byli bliscy remisu, ale na więcej zabrakło im czasu. Dlatego też to Polisquad zgarnął pełną pulę w tym interesującym widowisku.
Na zamknięcie 1. kolejki zostali nam TK Ubezpieczenia oraz BCG War Stars. I tu także nie zabrakło mocnych wrażeń. Od pierwszych sekund obie strony postawiły na wymianę ognia, ale lepszą skuteczność miał team gości, którzy po pierwszej części prowadzili 3:5. A tuż po rozpoczęciu drugiej, po uderzeniu Mateusza Wasilewskiego, mieliśmy już 3:6. Pomarańczowi nie składali broni i napędzani przez Vitalija Lelucha wspieranego przez Łukasza Grochalę i Dawida Plutę ruszyli do przodu. I ta taktyka przyniosła znakomtie efekty. W 35. minucie było już tylko 5:6, a tuż przed końcowym gwizdkiem na 6:6 strzelił Grochala i obie brygady musiały podzielić się punktami.
Szczęki Szczęśliwice vs Niemłode Wilki 3:9
Piłkawka vs FC Oldboys 1:5
Polisquad vs Mistrzowie Chaosu 4:3
TK Ubezpieczenia vs BCG War Stars 6:6
2. Liga:
Bardzo ciekawie było w 2. Lidzie, gdzie w praktycznie każdym meczu byliśmy świadkami zaciętych boju. I już pierwsze starcie, pomiędzy Lagardere Travel Retail i ShoTo potwierdziło te słowa. Jako pierwsza do siatki trafili debiutujący w Ligowcu goście, ale w odpowiedzi gospodarze zadali rywalom 3 skuteczne ciosy i po nieco ponad kwadransie było 3:1. Po chwili komanda rodem z Ukrainy zbliżyła się na 3:2, a tuż zmianie stron mieliśmy już 3:3 po pięknym uderzeniu Slavo Khmary. W 24. minucie na 4:3 trafił najlepszy na placu Mariusz Brinken, a potem obie ekipy miały swoje okazje do zmiany wyniku. Finalnie jednak Lagardere dowieźli zwycięstwo i to oni sięgnęli po 3 punkty.
Dużo emocji było też w rywalizacji Widma Awansu z LS WAW PAX. Do szatni w lepszych humorach schodzili goście, którzy dzięki współpracy tria Łukasz Manel – Jaffar Ali – Jakub Święcon, którzy odskoczyli na 1:3. A chwilę po wznowieniu gry na 1:4 poprawił Święcon i gospodarze znaleźli się w niezwykle trudnym położeniu. Jednak Fioletowi nie zamierzali się poddawać i bardzo szybko, bo już po 28. minutach, doprowadzili do remisu 4:4. Do czego najmocniej przysłużył się duet Krzysiek Zwierz – Bartek Orłowski. Po nieco ponad pół godzinie tych zawodów Zwierz strzelił na 5:4 i to Widmo teraz rozdawało karty. Jak się okazało, zespół w fioletowych koszulkach nie dał się już przechytrzyć i po udanym come-backu to właśnie zgarnęli pełną pulę.
Konfrontacja Stowarzyszenia Niezależnych Logistyków z Weteranami Pressingu także należała do wyrównanych, chociaż początek wcale nie zapowiadał takiego scenariusza. Logistycy kierowani przez Michała Kobylińskiego w pierwszej części trzykrotnie znajdywali drogę do sieci, sami zachowując przy tym czyste konto. I wydawało się, że nic wielkiego tu się już nie wydarzy, ale debiutanci pokazali charakter. W 33. minucie kontakt na 3:1 dał Dawid Siudek, a niedługo później ten sam zawodnik skompletował dublet i zrobiło się już tylko 3:2. Weterani nie poddawali się i dążyli do zdobycia 3. bramki, ale w ostatecznym rozrachunku Stowarzyszenie obroniło się i finalnie to oni mogli się cieszyć z wygranej.
Na zamknięcie 1. kolejki został nam jeszcze mecz Mercurial Team z Schenker Technology Center. I chociaż tu rezultat był najwyższy spośród 4 potyczek na 2. szczeblu, to w żadnym wypadku nie było to jednostronne widowisko. Po pierwszej odsłonie to goście po golach Jakuba Nienałtowskiego i Albarudy Salema prowadzili 1:2, ale po przerwie mieliśmy zwrot akcji. Gospodarze, czyli kolejna nowa drużyna w stawce, dowodzeni przez Kamila Rogulskiego przejęli inicjatywę i na efekty nie trzeba było długo czekać. Po 28. minutach zrobiło się 3:2, a MT nie zwalniali tempa. I w 32. minucie podwyższyli na 4:2. Schenker starał się odgryzać, ale to do przeciwników należało ostatnie słowo. Na 3 minuty przed końcowym gwizdkiem Mercurial Team poprawił na 5:2 i w taki oto sposób został pierwszym liderem w sezonie Zima 2026.
Lagardere Travel Retail vs ShoTo 4:3
Widmo Awansu vs LS WAW PAX 5:4
Stowarzyszenie Niezależnych Logistyków vs Weterani Pressingu 3:2
Mercurial Team vs Schenker Technology Center 5:2
