zima 2026 podsumowanie biznes ligowiec 2

Za nami 10. seria gier w Ligowiec Biznes! W minionym tygodniu najważniejszą mistrzostwo 1. Ligi zapewniły sobie Niemłode Wilki, w Ekstraklasie zaś wielki krok w tym kierunku zrobił Grospol.pl.. Na 2. szczeblu zaś po zwycięstwie swoje nadzieje na złote medale przedłużyło ShoTo. Zapraszamy na podsumowanie 10. kolejki Ligowiec Biznes!

 

W Ekstraklasie obejrzeliśmy jedną potyczkę. W rolach głównych wystąpili Sieksa Warszawa oraz Grospol.pl. Wynik już w 4. minucie otworzył Mateusz Żydkiewicz, ale w rewanżu goście za sprawą Piotra Wycisłowskiego i Pawła Inglota wyszli na 1:2 i taki też rezultat utrzymał się do przerwy. Po zmianie stron do wyrównania doprowadził Oliwier Wójcik, a w 29. minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Mateusz Żydkiewicz i zrobiło się 3:2. Od tego jednak momentu inicjatywę przejął Grospol. Już po niespełna 120 sekundach na 3:3 uderzył najlepszy na placu Piotr Jaguścik, a potem dublet dołożył Krzysztof Dębowski i mieliśmy już 3:5, Tuż przed końcem tych zawodów Jaguścił podał do Inglota, a ten ustalił stan rywalizacji na 3:6, dzięki czemu Grospol.pl zrobił duży krok w stronę mistrzowskiego tytułu.

 

Sieksa Warszawa vs Grospol.pl 3:6

 

W 1. Lidze wystartowaliśmy konfrontacją Niemłodych Wilków z Piłkawką. Dla obu drużyn to spotkanie miało ogromną stawkę. Granatowi w razie wygranej przypieczętowaliby mistrzowski wazon, dla bijących się o utrzymanie gości każda zdobycz byłaby na wagę złota. Po pierwszej połowie 2:0 prowadzili faworyzowani Granatowi, ale po zmianie stron Żółto-czarni przeszli do ofensywy i kierowani przez Kacpra Koronę wyszli na 2:3 po 28. minutach tej potyczki. W odpowiedzi Adrian Wrona zdobył swoją 2 i 3 tego dnia bramkę i zrobiło się 4:3. Następnie mieliśmy kolejny zwrot akcji po 2 golach Korony i po 37. minutach dość niespodziewanie mieliśmy 4:5. Lecz końcówka należała do gospodarzy. Już po niespełna 60. sekundach do wyrównania doprowadził Wrona, a po chwili ten sam zawodnik trafił na 6:5 i w takich oto dramatycznych okolicznościach Niemłode Wilki zdobyły tytuł. Gratulujemy!

 

W środę odbyło się drugie spotkanie, w którym Polisquad zmierzył się z SM Warszawa. Początek, co było sporym zaskoczeniem, należał do gości. Ekipa Mateusza Kuzawińskiego już po 2 minutach odskoczyła na 0:2, a potem poszła na wymianę ognia z rywalami i po 12. minutach było 4:4. Lecz od tego momentu inicjatywę w pełni przejął zespół w biało-czarnych trykotach, który jeszcze przed upływem pierwszej odsłony wypracował sobie przewagę 10:4. A po wznowieniu gry gospodarze napędzani przez trio Marcin Woźniak – Rafał Dudziński – Olek Sołowiński raz za razem punktowali przeciwników, co miało odzwierciedlenie w wyniku. Finalnie Polisquad triumfował aż 22:5 i dzięki takiemu rozstrzygnięciu przedłużył swoje nadzieje na TOP 3.

 

Niemłode Wilki vs Piłkawka 6:5

Polisquad vs SM Warszawa 22:5

Przechodzimy płynnie do 2. Ligi, gdzie już na otwarcie zobaczyliśmy kapitalne widowisko w wykonaniu Stowarzyszenia Niezależnych Logistyków i Plusa. Starcie to zdecydowanie lepiej zaczęło się dla nominalnych gospodarzy, którzy kierowani przez duet Michał Kobyliński – Krzysztof Obroślak już po nieco ponad kwadransie prowadzili 4:0. Lecz jeszcze przed przerwą goście zdobyli gola, a po zmianie stron ruszyli w pościg dowodzony przez Tomasza Ścibiora i Dang Duc Dunga. W efekcie po 33. minutach zrobiło się 5:5. Po chwili najlepszy na placu Krzysztof Obroślak trafił na 6:5, a na minutę przed zamknięciem tych zawodów ten sam zawodnik podwyższył na 7:6. Nie minęło 60 sekund, gdy Plus strzelił na 7:6, ale na więcej im zabrakło czasu, stąd też 3 oczka powędrowały na konto Stowarzyszenia Niezależnych Logistyków.

 

Następnie, już w środę, obejrzeliśmy w akcji Schenker Technology Center oraz Lagardere Travel Retail. Goście zanotowali imponujący początek i już po 12. minutach odskoczyli na 0:5. Taki start całkowicie ustawił ten mecz, ale gospodarze próbowali się odgryzać. Po pierwszej części było 1:6, a w drugiej Schenker poprawił swoją grę, ale LTR nie zwalniali tempa. Świetnie prezentował się Tomasz Hermanowski, bardzo skuteczny był Piotr Tomczak, ogólnie cała ekipa Lagardere wyglądała znakomicie. Zresztą wynik 4:11 i w pełni zasłużony triumf tego najlepszym dowodem.

 

Zdecydowanie bardziej zacięte było spotkanie ShoTo z Polską Dla Wszystkich FC. W 12. minucie na listę strzelców wpisał się Emanuel Soluch, a za moment ten napastnik skompletował dublet i zrobiło się 0:2. Po kolejnej minucie gospodarze za sprawą Vovy złapali kontakt na 1:2, ale jeszcze przed przerwą PDW FC poprawili na 1:3. Po wznowieniu gry komanda rodem z Ukrainy odważniej ruszyła do przodu i na efekty nie trzeba było długo czekać. Dzięki współpracy Vovy z Maksymem gospodarze między 25. a 28. minutą aż trzykrotnie znaleźli drogę do siatki i było już 4:3. Potem obie drużyny miały swoje okazje, ale finalnie rezultat już się nie zmienił. Dzięki tej wygranej ShoTo przedłużyli swoje nadzieje na mistrzowski wazon.

 

Stowarzyszenie Niezależnych Logistyków vs Plus 7:6

Schenker Technology Center vs Lagardere Travel Retail 4:11

Weterani Pressingu vs Widmo Awansu 3:0 (w.o.)

ShoTo vs Polska Dla Wszystkich FC 4:3