zima 2026 podsumowanie biznes ligowiec 3

Za nami 3. tydzień rywalizacji w Ligowiec Biznes! W Ekstraklasie LS Airport Services – Rampa, po pełnym emocji starciu z Pilotem, musiała uznać wyższość przeciwnika, ale mimo tego zespół ten utrzymał się na czele tabeli. W 1. Lidze zaś świetną formę podtrzymały Niemłode Wilki oraz Polisquad. Jeśli chodzi o 2. poziom rozgrywkowy, to tu samotnym liderem został Mercurial Team, który po znakomitym występie pokonał Polska Dla Wszystkich FC. Zapraszamy na podsumowanie 3. kolejki Ligowiec Biznes!

 

W Ekstraklasie wystartowaliśmy starciem LS Airport Services z AZS SGH. Chociaż faworytem byli goście, spodziewaliśmy się, że beniaminek sprawi nieco problemów rywalem. Tymczasem był to prawdziwy pokaz siły załogi w jasnozielonych trykotach. AZS od pierwszego gwizdka przeważał i już po pierwszej odsłonie dowodzony przez trio Maciej Saba – Marcin Stachowicz – Krzysztof Żelazo prowadził 0:6. Goście konsekwentnie punktowali rywali już do samego końca i finalnie triumfowali pewnie i w pełni zasłużenie aż 1:12.

 

Zdecydowanie więcej mocnych wrażeń mieliśmy w konfrontacji Pilota z LS Airport Services – Rampą. Po pierwszym kwadransie było 2:2, ale jeszcze przed zejściem do szatni Niebiescy po 2 skutecznych uderzeniach Piotra Ignaczewskiego odskoczyli na 4:2. Goście po zmianie stron kierowani przez Mateusza Tymińskiego odrobili straty i po 32. minutach mieliśmy 4:4. Rampa miała swoje okazję na zadanie decydującego ciosu, ale to do gospodarzy należało decydujące słowo. Na samym finiszu Hubert Rytel poprowadził swój zespół do wygranej 6:4 i dzięki temu to Piloci mogli cieszyć się z 3 oczek i awansu na drugą pozycję. LS AS R mimo porażki utrzymali się na szczycie tabeli.

 

W top3 po 3. seriach zmagań zameldował się też DSV. De Sammensluttede Vognmænd mierzyli się z Albatrosami i trzeba przyznać, że było to niezwykle zacięte widowisko. Chociaż początek należał do gospodarzy, którzy po 13. minutach wypracowali sobie przewagę 3:0, a po pierwszej odsłonie było 5:2. Niebiescy nie składali broni i dzięki postawie duetu Szymon Małyszek – Paweł Gumuła dogonili rywali po 27. minutach tej batalii. Lecz w 32. minucie na 6:5 trafił Kacper Brachaczek, a tuż przed końcową syreną na 7:5 poprawił najlepszy na placu Dominik Kozieł i w taki oto sposób DSV zgarnęło pełną pulę.

 

Mecz pomiędzy Grospol.pl i ERGO Technology & Services S.A. był dużo mniej otwarty. Na pierwszego gola musieliśmy czekać aż do 30. minuty. Wtedy to Piotr Jaguścik podał do Piotra Litwińskiego, a ten otworzył wynik. Granatowi próbowali odrobić straty, ale znakomicie między słupkami spisywał się Marcin Lutecki. A dodatkowo w 39. minucie Jaguścik popisał się 2. tego dnia asystą, tym razem i do Piotra Wycisłowskiego, który ustalił rezultat na 2:0 dla Grospolu.

 

Na zamknięcie 3. kolejki zobaczyliśmy w akcji Sieksę Warszawa oraz KS DHAKA. Gospodarze dość szybko, bo już w 7. minucie wyszli na 1:0, ale tuż przed przerwą wyrównał Michał Rudecki. Niedługo po zmianie stron brygada z Siekierek znowu wygrywała, ale Zieloni nie poddawali się. I między 30. a 37. minutą zadali oponentom aż 4 skuteczne uderzenia. Do czego najmocniej przysłużyli się wspomniany Rudecki. Nie był to jednak koniec emocji, gdyż Sieksa napędzana przez Mateusza Żydkiewicza zdołała zbliżyć się na 4:5. Na więcej jednak zabrakło im czasu i 3 punkty powędrowały na konto KS DHAKA.

 

LS Airport Services vs AZS SGH 1:12

Pilot vs LS Airport Services – Rampa 6:4

DSV vs Albatrosy 7:5

Grospol.pl vs ERGO Technology & Services S.A. 2:0

Sieksa Warszawa vs KS DHAKA 4:5

 

Przechodzimy płynnie do 1. Ligi, gdzie zaczęliśmy hitowo zapowiadającym się starciem Niemłodych Wilków z Ministerstwem Obrony Narodowej. Goście w 12. minucie za sprawą Marcina Luteckiego jako pierwsi znaleźli drogę do sieci, ale tuż przed zakończeniem pierwszej części na 1:1 trafił Adrian Dąbrowski. Ten sam zawodnik tuż po wznowieniu gry skompletował hat-tricka, ale za moment mieliśmy odpowiedź MON-u na 3:2. Po chwili Dąbrowski po raz 4. tego dnia wpisał się do protokołu, ale obie załogi kontynuowały wymianę ognia i po 33. minutach zrobiło się 5:4. Potem zarówno gospodarze jak i goście mieli swoje okazje, ale finalnie Niemłode Wilki dowieźli wynik i pozostali na szczycie tabeli.

 

Po swoje 3. zwycięstwo z rzędu sięgnął też Polisquad. Zespół w białych trykotach podejmował Piłkawkę i trzeba przyznać, że nie było to łatwe spotkanie dla wicelidera. Już w 6. minucie wynik otworzył Robert Cendrowski, ale po nieco ponad kwadransie wyrównanie dał aktywny w tych zawodach Kacper Korona. Gospodarze w drugiej części odważniej ruszyli do przodu i ta taktyka przyniosła efekty. Między 27. a 33. minutą Polisquad dowodzony przez wspomnianego Cendrowskiego zaaplikował przeciwnikom 3 skuteczne ciosy i było już 4:1. Piłkawka nie składała broni i w 36. minucie zmniejszyła straty na 4:2. Lecz gospodarze na więcej im nie pozwolili i dzięki temu to oni byli górą w tej potyczce.

 

Ciekawie było też w konfrontacji FC Oldboys ze Szczękami Szczęśliwice. Do przerwy była to bardzo wyrównana batalia (2:2), a niedługo po zmianie stron zespół ze Szczęśliwic wyszedł na 2:3 z pomocą Barnaby Rud-Chlipalskiego. Odpowiedź teamu z Wietnamu była wzorowa. Gospodarze kierowani przez duet Mai Linh – Nhat niemal natychmiast doprowadzili do remisu, a potem dorzucili jeszcze 2 sztuki i po 34. minutach mieliśmy 5:3. Szczęki, mimo ambitnej postawy, nie znaleźli już drogi do siatki, toteż tu FC Oldboys mógł się cieszyć z kompletu oczek.

 

Następnie na murawie zameldowali się SM Warszawa oraz BCG War Stars. Jeszcze w pierwszej połowie gospodarze, głównie za sprawą Adriana Wierciocha, utrzymywali się na powierzchni (było 2:4), ale po przerwie goście w pełni już przejęli inicjatywę, a to szybko przełożyło się na ich dorobek strzelecki. BCG napędzani przez trio Adam Laakel – Karol Łukasik – Karol Szczap raz za razem punktowali przeciwników, a ich przewaga ciągle rosła. W ostatecznym rozrachunku War Stars triumfowali aż 3:10, co pozwoliło im pozostanie w czołówce tabeli.

 

Na zamknięcie 3. serii gier Mistrzowie Chaosu mierzyli się z TK Ubezpieczenia. I tutaj faworyt nie zawiódł oczekiwań. Pomarańczowi, bo o nich mowa, schodzili do szatni przy stanie 2:5, a to był dopiero początek ich popisów. W drugiej odsłonie TK U z Pawłem Gębalą, Vitalijem Lelyuhem i Nazarem Kusznierem na czele z dużą dozą konsekwencji atakowali bramkę gospodarzy, co miało swoje odzwierciedlenie w rezultacie tego meczu. Finalnie licznik zatrzymał się tu na pewnym i niebudzącym żadnych dyskusji 3:12 dla TK Ubezpieczenia.

 

Niemłode Wilki vs Ministerstwo Obrony Narodowej 5:4

Polisquad vs Piłkawka 4:2

FC Oldboys vs Szczęki Szczęśliwice 5:3

SM Warszawa vs BCG War Stars 3:10

Mistrzowie Chaosu vs TK Ubezpieczenia 3:12

 

W 2. Lidze rozegraliśmy nieco mniej, bo 3 spotkania, ale to nie znaczy, że nie było tu emocji. Gdyż już w pierwszym starciu, pomiędzy Plusem i ShoTo, sporo się działo. Pierwsza odsłona była zacięta. Już w 2. minucie do siatki trafił Artur Wojciechowski, ale niedługo później do wyrównania doprowadził Andrzej Halajko. Potem obie załogi miały swoje szanse, ale wynik do przerwy już się nie zmienił. Po zmianie stron goście kierowani przez wspomnianego Halanko ruszyli odważniej do przodu i ta taktyka opłaciła się. Po 34. minutach było 1:3, a na finiszu komanda rodem z Ukrainy dorzuciła jeszcze 2 bramki. Błękitni starali się odgryzać, ale tego dnia świetnie między słupkami spisywał się Ryslan Nazaruk. Finalnie ShoTo zwyciężyli 1:5 i dzięki temu zdobyli historyczne pierwszy 3 punkty w Ligowcu.

 

W starciu kolejnej dwójki debiutantów, czyli Polska Dla Wszystkich FC i Mercurial Team, ciężko było wskazać faworyta, gdyż obie załogi do tej pory nie myliły się. Lepiej w ten mecz weszli gospodarze, którzy w 5. minucie za sprawą Patryka Morawskiego wyszli na 1:0. Jednak tuż przed upływem pierwszej połowy na 1:1 trafił niezawodny Kamil Rogalski, a po zmianie stron goście poszli za ciosem. I dowodzeni przez Rogalskiego wspieranego przez Damiana Popielawskiego i Mateusza Wojciechowskiego zaczęli odjeżdżać przeciwnikom. Po 29. minutach było 1:4, ale PDW FC nie poddawali się i zmniejszyli straty na 2:4. Ale w rewanżu Mercurial Team zadał gospodarzom jeszcze 2 skuteczne uderzenia i triumfował 2:6. Co było ich 3. skalpem zdobytym tej zimy przez lidera.

 

Na zamknięcie 3. serii gier Schenker Technology Center mierzył się z Weteranami Pressingu. Do przerwy obejrzeliśmy tylko jednego gola, którego autorem był Bartek Trafalski, ale tuż na otwarcie drugiej części na 1:1 strzelił Marcin Dąbrowski po podaniu Dawida Rogalskiego. Po pół godzinie tej potyczki zrobiło się 2:1 po bramce Jakuba Nienałtowskiego, ale nie minęło 120 sekund, gdy WP po strzale najlepszego na placu Wojciecha Ruszkowskiego doprowadzili do remisu 2:2. Następnie obie drużyny miały swoje okazje, ale w ostatecznym rozrachunku Schenker i Weterani musieli podzielić się punktami. Co w naszej ocenie było sprawiedliwym rozstrzygnięciem.

 

Plus vs ShoTo 1:5

Polska Dla Wszystkich FC vs Mercurial Team 2:6

Schenker Technology Center vs Weterani Pressingu 2:2

Zima 2026 – Ligowiec Biznes – 2 liga