zima 2026 podsumowanie biznes ligowiec 1

Za nami 4. tygodnie rywalizacji w Ligowiec Biznes! W Ekstraklasie po zwycięstwie z DSV samotnym liderem został Pilot. W 1. Lidze zaś FC Oldboys po emocjonującym widowisku pokonali BCG Wars Stars i dzięki temu zameldowali się w czołówce. Na 2. szczeblu Mercurial Team wygrał po raz 4. z rzędu, tym razem z Widmem Awansu, i umocnił się na szczycie stawki. Zapraszamy na podsumowanie 4. kolejki Ligowiec Biznes!

 

Nasze podsumowanie otworzymy Ekstraklasą, gdzie jako pierwsi na boisku stawili się Albatrosy oraz Grospol.pl. Już w 5. minucie Patryk Przygoda znalazł drogę do siatki, ale w odpowiedzi goście dowodzeni przez duet Piotr Litwiński – Marek Kołodziejczyk po kwadransie wyszli na 1:2. A tuż po zmianie stron za sprawą Kołodziejczyka zrobiło się już 1:3. W 30. minucie Paweł Gumuła zmniejszył dystans do 2:3, ale niedługo później obrońcy tytułu zrewanżowali się uderzeniem Piotra Wycisłowskiego na 2:4. Gospodarze nie poddawali się i tuż przed ostatnim gwizdkiem zbliżyli się na 3:4. Lecz na więcej zabrakło im czasu, stąd też 3 oczka powędrowały na konto Grospolu.

 

Sporo emocji było też w konfrontacji ERGO Technology & Services S.A. z LS Airport Services. W 12. minucie wynik otworzył Patryk Skibiński, ale tuż przed przerwą do wyrównania doprowadził Szczepan Łoś. Goście poszli za ciosem i po strzałach Tomasza Wielogórskiego z 23. i Mateusza Pietrusińskiego z 26. minuty po raz pierwszy w tym meczu objęli prowadzenie (1:3). Potem jednak mieliśmy kolejny zwrot akcji. W 31. minucie ERGO zmniejszyli straty do 2:3, a na finiszu, po dublecie Wojciecha Kirejewa, zdołali wyjść na 4:3. Lotnicy, rzucili się w pogoń za rywalem, ale gospodarze nie dali się już zaskoczyć i dowieźli wygraną.

 

Także w spotkaniu Pilota z DSV nie brakowało nam mocnych wrażeń. Lepiej w te zawody weszli goście, którzy po 12. minutach odskoczyli na 0:2. Jeszcze przed upływem pierwszej połowy Niebiescy po 2 bramkach Piotra Ignaczewskiego doprowadzili do remisu, a w 30. minucie na listę strzelców wpisał się Maciej Michalski i zrobiło się 3:2. Za moment Ignaczewski skompletował hat-tricka (4:2), ale w ciągu 60 sekund DSV zrewanżowali się dwukrotnie i mieliśmy już 4:4. Wydawało się, że taki rezultat utrzyma się, ale na finiszu MVP tej potyczki Piotr Ignaczewski zdobył swojego 4. i 5. gola, przesądzaj o zwycięstwie Pilota 6:4. Takie rozstrzygnięcie sprawiło, że Niebiescy zostali samotnym liderem.

 

Na zamknięcie 4. kolejki Sieksa Warszawa podejmowała LS Airport Services – Rampę. I tu także byliśmy świadkami wyrównanego widowiska. Po pierwszej części, mimo okazji z obu stron, było 0:0, ale impas ten w 22. minucie przerwał Dawid Nowicki. Następnie zarówno gospodarze, jak i goście, mieli swoje szanse, ale dobrze spisywali się obaj bramkarze, Marcin Stolarski i Piotr Zając. W 33. minucie brygada z Siekierek po strzale Pawła Sikory wyrównała na 1:1. W końcówce były sytuacje na wagę triumfu, ale stan rywalizacji już się nie zmienił. I oba teamy musiały podzielić się punktami.

 

Albatrosy vs Grospol.pl 3:4

ERGO Technology & Services S.A. vs LS Airport Services 4:3

Pilot vs DSV 6:4

Sieksa Warszawa vs LS Airport Services – Rampa 1:1

 

Przechodzimy płynnie do 1. Ligi, gdzie jako pierwsi na placu stawili się FC Oldboys oraz BCG War Stars. Zgodnie z zapowiedziami obejrzeliśmy tu wyrównane starcie. Już na samym początku obie załogi wbiły sobie po sztuce, ale potem goście kierowani przez trio Nhat – Mario – Mai Linh jeszcze przed przerwą zdołali odskoczyć na 1:3. Po zmianie stron gospodarze po dublecie Michała Radnego wyrównali na 3:3 (była wówczas 27. minuta), ale w odpowiedzi zespół z Wietnamu zadał 2 skuteczne uderzenia i po 35. minutach było 3:5. Nie był to koniec emocji. Na samym finiszu BCG z Adrianem Dybowskim na czele poszli na wymianę z rywalem, ale tu w ostatecznym rozrachunku o jedno trafienie lepsi byli Odboje, którzy rzutem na taśmę wygrali 5:6.

 

Spotkanie Piłkawki z Mistrzami Chaosu znakomicie zaczęło się dla gospodarzy, którzy już w pierwszych sekundach objęli prowadzenie po strzale Mateusza Wendołowicza. Niebiescy dość szybko opanowali sytuację i dowodzeni przez Łukasza Gospodarczyka wspieranego przez Barotsza Cieślaka i Mateusza Serafina przed upływem pierwszej odsłony odskoczyli na 1:3. A po wznowieniu gry goście poszli za ciosem, co miało odzwierciedlenie w ich dorobku strzeleckim. Mistrzowie raz za razem punktowali przeciwników i po 32. minutach na tablicy świetlnej mieliśmy wynik 2:8. A przed zamknięciem tego meczu MC podwyższyli na 2:9 i w taki oto sposób zanotowali premierową victorię w tym sezonie.

 

W rywalizacji TK Ubezpieczenia z Ministerstwem Obrony Narodowej spodziewaliśmy się zaciętego widowiska. I tak też było w pierwszej, bezbramkowej połowie, w której obie drużyny miały swoje szanse. Po zmianie stron inicjatywę przejął MON, co szybko przełożyło się na ich zdobycze bramkowe. Ministerstwo napędzane przez Piotra Litwińskiego i Adriana Nartowicza już po 24. minutach wypracowało sobie przewagę 0:3, a to nie było ich ostatnie słowo. Pomarańczowi próbowali się odgryzać, ale tego dnia nie mogli znaleźć sposobu na golkipera Marcina Luteckiego. Dodatkowo, w końcówce goście zaaplikowali przeciwnikom jeszcze 3 gole, a to dało im efektowne zwycięstwo 0:6.

 

FC Oldboys vs BCG War Stars 5:6

Piłkawka vs Mistrzowie Chaosu 3:9

Szczęki Szczęśliwice vs SM Warszawa 3:0 (w.o.)

TK Ubezpieczenia vs Ministerstwo Obrony Narodowej 0:6

 

Czas na 2. Ligę, gdzie już na otwarcie zobaczyliśmy hitowe starcie Widma Awansu z Mercurial Teamem, czyli dwoma ekipami, które do tej pory grały bezbłędnie. Lepiej w te zawody weszli Fioletowi, którzy już w 6. minucie objęli prowadzenie, ale już po nieco ponad kwadransie było 1:3 dzięki współpracy Piotra Wiktora z Kamilem Rogalskim. Taki stan utrzymywał się aż do 28. minuty. Wtedy to na 1:4 poprawił Oskar Kalicki, ale gospodarze nie składali broni i po trochę ponad pół godzinie zbliżyli się na 2:4 z pomocą Bartka Orłowskiego. Lecz na finiszu goście zadali jeszcze 2 skuteczne uderzenia, co pomogło im wygrać 2:6 i umocnić się na pozycji lidera.

 

W konfrontacji Lagardere Travel Retail z Plusem faworytem byli nominalni gospodarze, tymczasem goście od początku nie odstawali. I po pierwszej połowie było 1:2 po dublecie Dang Duc Dunga. Po zmianie stron LTR dowodzeni przez Adama Laakela i Artura Arasimowicza dość szybko wyszli na 3:2, ale po chwili najlepszy na placu Dung skompletował hat-tricka. Nie minęło 120 sekund, gdy Arasimowicz strzelił na 4:3, ale załoga w niebieskich koszulkach nie składała broni. I jeszcze przed ostatnim gwizdkiem zdołała doprowadzić do remisu 4:4 po trafieniu niezawodnego Tomasza Ścibiora. W ostatecznym rozrachunku obie drużyny po zaciętym widowisku musiały podzielić się punktami.

 

Następnie na murawie zameldowali się ShoTo oraz Schenker Technology Center. Już po 9. minutach było 2:0, ale do przerwy, mimo okazji z obu stron, rezultat już się nie zmienił. Tuż po wznowieniu gry Petro Goncharuk podwyższył na 3:0, a potem gospodarze kontrolowali sytuację na boisku i nie pozwolili rywalom rozwinąć skrzydeł. W 39. minucie za sprawą Andrzeja Halajko zrobiło się 4:0 i już było wiadomo, kto będzie górą. W samej końcówce oba zespoły wbiły sobie jeszcze po sztuce i po ostatnim gwizdku było 5:1. Dzięki tej victorii ShoTo zbliżyli się do czołówki.

 

W rywalizacji Polska Dla Wszystkich FC z Weteranami Pressingu gospodarze od pierwszych sekund przejęli inicjatywę i na efekty nie trzeba było długo czekać. Po pierwszej połowie było już 4:0, a w drugiej PDW FC kierowani przez trio Piotr Michaluk – Patryk Morawski – Zbigniew Nowaczyk jeszcze podkręcili tempo, raz za razem punktując oponentów. Finalnie licznik zatrzymał się tu na imponującym i nie pozostawiającym nikomu żadnych złudzeń zwycięstwie 13:2, co pozwoliło gospodarzom awansować do TOP 3.

 

Na zamknięcie 4. kolejki LS WAW PAX podejmowali Stowarzyszenie Niezależnych Logistyków. Spodziewaliśmy się tu raczej zaciętej batalii, ale tu byliśmy świadkami dość jednostronnego widowiska. Pierwsza część była dość wyrównana (1:3), ale w drugiej Logistycy zaczęli odjeżdzać przeciwnikom. Do czego najmocniej przyczynili się Brajan z Krzysztofem Obroślakiem. Co prawda po 28. minutach było „tylko” 2:5, ale w ostatnich 10 minutach goście zaaplikowali Lotnikom jeszcze 4 gole i triumfowali aż 2:9. Zdobywając przy tym 2. komplet oczek tej zimy.

 

Widmo Awansu vs Mercurial Team 2:6

Lagardere Travel Retail vs Plus 4:4

ShoTo vs Schenker Technology Center 5:1

Polska Dla Wszystkich FC vs Weterani Pressingu 13:2

LS WAW PAX vs Stowarzyszenie Niezależnych Logistyków 2:9