Hmmm FC blisko punktów

12.05.2022

W trzeciej kolejce rozgrywanej w ostatnią niedzielę przy Piaseczyńskiej działo się wiele. W ekstraklasie swoją skuteczną grę potwierdzili Orlik Mokotów i Inter Europol-Piekarnia Szwajcarska, natomiast Radico musiało uznać wyższość SND. Pierwsza liga przyniosła cztery wyrównane pojedynki, gdzie losy spotkania ważyły się do ostatniego gwizdka oraz festiwal strzelecki w meczu Uwiąd Starczy z Nam Dinh.

Zapraszamy na podsumowanie niedzielnych zmagań

Pojedynek współlidera Ekstraklasy Orlika Mokotów ze Spowolnionymi przykuwał uwagę i oczekiwaliśmy na wyrównaną walkę. Jednak gospodarze nie pozwolili rywalom na rozwinięcie skrzydeł. Prym w ekipie wiedli grający dobre zawodu Patryk Borowski (5 trafień) i Tomek Hubner (6 asyst), a reszta ekipy dołożyła swoje czym stworzyli przewagę na placu. Do przerwy 4:0, a po niej „chwila” dla Spowolnionych, którzy tego dnia nie mieli pomysłu na ten pojedynek. Zmniejszyli rozmiary wyniku (4:2), jednak wicemistrzowie w ostatnich 10 minutach postarali się o kolejne bramki. Celowniki dobrze wyregulowane dały końcowy wynik 10:2 i samodzielne liderowanie. Służewiec z Hmmm FC to było spotkanie w którym otrzymaliśmy wszystko. Walka, bramki, rywalizację do samego końca i zmieniający cię wynik. Wyrównany mecz i na pierwszą bramkę musieliśmy czekać do 20 minuty. Wówczas gospodarze trafili, ale goście jeszcze przed przerwą doprowadzili do remisu. Po zmianie stron wiele na boisku się nie zmieniło. Jedni i drudzy atakowali starając się zmienić wynik. W 39 i 43 minucie „zieloni” znaleźli drogę do bramki Wiktora Stawińskiego. Dwubramkowa przewaga, kilka minut do końcowego gwizdka i rywale zaczynają odrabiać straty. Doprowadzają do remisu, by w 48 minucie zadać decydujący cios, który powoduje że trzy punkty trafią na konto Służewca. Na zakończenie dnia zobaczyliśmy dwa mecze. Radico podejmowało SND i na brak emocji nie mogliśmy narzekać. Dobre, szybkie zawody, zmienność sytuacji i to co najbardziej lubią kibice –bramki. Akcje przenosiły się z jednej na drugą stronę boiska. W pierwszej połowie gospodarze odskoczyli rywalom i gdyby nie bramka Sebastiana Lecha przed przerwą schodzili by z trzybramkową przewagą. A tak goście dostali wiatru w żagle i w drugiej odsłonie rozpoczęli pogoń za punktami. Jednak rywal nie odpuszczał i dopiero końcowe 5 minut ustawiło rezultat. SND w 46 minucie wykorzystuje rzut karny czym łapie kontakt z Radico. Końcówka spotkania emocjonująca. Ostatni mecz należał do Inter Europol-Piekarnia Szwajcarska i Cervinus. Piekarze w pierwszych 25 minutach wypunktowali rywala. Cztery bramki po stronie zysku i zerowa strata dawała dobre wejście w drugą połowę. A w niej trafiali jedni i drudzy, i od początku straty nadrabiać zaczęli gości. Dwa trafienia dały nadzieję na lepszy wynik, jednak kolejne minuty pokazały, że przy mimo dobrej grze nie było to łatwe. Drużyny na zmianę znajdowały drogę do siatki i tak do ostatniej minuty gry. Wówczas Tomek Piórkowski ustalił wynik na 10:6, czym przedłużył serię meczów bez straty punktów .

Orlik Mokotów vs Spowolnieni 10:2
Służewiec vs Hmmm FC 4:3
Radico vs SND 6:7
Inter Europol-Piekarnnia Szwajcarska vs Cervinus 10:6
https://www.ligowiec.pl/leagues/wiosna-2022-ligowiec-weekend/ekstraklasa

Pierwszoligowe meczerozpoczęły się od kanonady strzeleckiej jaką urządzili sobie zawodnicy Uwiądu Starczego. Nam Dinh, z krótką ławką rezerwowych, i z siedmioma bramkami w siatce do przerwy. Po niej kolejne trafienia, głównie gospodarzy, u których prym wiódł Marcin Wojciechowski i bardzo aktywny Jan Zawadowski. Goście z honorowym trafieniem muszą jak najszybciej zapomnieć o tej potyczce (13:1), natomiast gospodarze potwierdzić swoją wysoką formę w kolejnych konfrontacjach. Kolejne dwa mecze, o tej samej porze, były z dużą dozą waleczności. Liderujące FC Hanoi podejmowało Polisquad i w tym meczu było wszystko. Począwszy od badania rywala, akcji pod każdą z bramek i wreszcie bramek. Pierwsza z nich pojawiła się na koncie gości, którzy wykorzystali szansę i w 20 minucie wyszli na prowadzenie. Do przerwy bez zmian, a po niej więcej trafień. Serię bramek dla gospodarzy zaczął Hong Anh, a zakończył Thanh Dieu i tablica wyników pokazywała wówczas 46 minutę i 4:1. Ekipa Cendrowskiego nie zamierzała rezygnować i dała radę odgryźć się dwoma trafieniami. Niestety na kolejne zabrakło czasu i punkty uciekły na konto lidera. W drugim meczu, FC KAC rywalizował z FC InterTeamem i to jak. Jedni i drudzy mocno podeszli do meczu i nie było taryfy ulgowej dla rywala. Szybkie zmiany sytuacji, parady bramkarzy i w 8 minucie wynik otwiera Bohdan Horokhov. Kolejne bramki były kwestią czasu. Padały do obu bramek co spowodował, że na nudę nie narzekaliśmy. Do przerwy 3:4, a po zmianie stron wymiana „uprzejmości” w postaci bramek. Jedni trafili, to drudzy odpowiedzieli. Dużo się działo i gdy w 50 minucie Czarek Śledziak wlał nadzieję na remis dla „piwnych” to po prostu zabrakło czasu. I tak FC InterTeam zwycięża 6:7 i pozostaje bez porażki w sezonie, a FC KAC notuje pierwsze potknięcie tej wiosny. W meczu Corston Wankers z AZS PJATK dobry początek zanotowali Ci pierwsi i mieliśmy otwarcie wyniku w 4 minucie za sprawą trafienia Radka Gołąbka. W 10 minucie podwyższenie na 2:0, a chwilę po tym Mateusz Chądzyński strzelił bramkę kontaktową, a do przerwy Akademikom udało się jeszcze wyrównać. Pokazało to, że pierwsza odsłona była wyrównana i ciężko było po niej wskazać kto może osiągnąć sukces. Drugie 25 minut podobne, próby z każdej ze stron na zmianę wyniku i wyjście na prowadzenie. Udaje się to gościom, którzy za sprawą Chądzyńskiego obejmują przewagę. Nie trwa to długo, bo Seluk nie marnuje okazji i mamy remis 3:3. Do końca meczu kwadrans, który nic nie zmienia i drużyny dzielą się punktami. Na sam koniec wybiegli na murawę Sielce Squad i Kokosy i tutaj otrzymaliśmy równie ciekawe oraz wyrównane widowisko. Zawodnicy upodobali sobie strzelanie bramek seriami. Jako pierwszy trafia Adrian Majda i wlewa nadzieję w gospodarzy. Podwyższenie wyniku w 11 minucie i do akcji przystępują goście, którzy w przeciągu 5 minut odwracają wynik (2:3). Do przerwy bez zmian, a po niej trzy trafienia Sielce Squad. To trzecie pada w 44 minucie i ekipa Piotrka Polkowskiego jest o krok od zwycięstwa. Jednak tego kroku nie udaje im się wykonać, bo rywal w 45 i 47 minucie swoimi celnymi strzałami powoduje, że wynik staje się remisowy. 5:5 utrzymuje się do końca meczu i Sielce mogą, mimo wszystko, cieszyć się z pierwszej zdobyczy w tym 2022 roku.

Uwiąd Starczy vs Nam Dinh 13:1
FC Hanoi vs Polisquad 4:3
FC KAC vs FC InterTeam 6:7
Corston Wankers vs AZS PJATK 3:3
Sielce Squad vs Kokosy 5:5
https://www.ligowiec.pl/leagues/wiosna-2022-ligowiec-weekend/i-liga