W minioną niedzielę wystartowaliśmy z nowym sezon w Ligowiec Weekend. W Ekstraklasie pierwszymi liderami zostali ERGO Technology & Services S.A. oraz Orlik Mokotów. Obie te drużyny zanotowały zwycięstwa 9:4. Po 3 punkty zgarnęli też broniący tytułu Chwast Lotosu, SND oraz Niemłode Wilki. W 1. Lidze efektownym triumfem popisali się zawodnicy WARRIORS-REAL i to właśnie ta ekipa objęła prowadzenie w tabeli. Bardzo dobrze zaprezentowali się też Warszawa United, Służewiec, Cervinus oraz Kokosy. Zapraszamy na podsumowanie 1. kolejki futbolowej zimy w Ligowiec Weekend!

Zimową kampanię w weekendowej Ekstraklasie zainaugurowaliśmy konfrontacją Niemłodych Wilków i FC InterTeamu. Już w 4 minucie gospodarze wyszli na 1:0, ale, jak się okazało, była to jedyna bramka do przerwy. Początek drugiej odsłony był piorunujący w wykonaniu gospodarzy. Wilki napędzani przez duet Adrian Wrona – Filip Nguyen już po 31 minutach odskoczyli na 4:0 i komanda z Ukrainy znalazła się w trudnym położeniu. Co prawda w 33 minucie drogę do siatki odnalazł Taras Lavriv, ale w rewanżu Granatowi dołożyli 2 trafienia i było już 6:1. Inter nie poddawał się i zdołał nawet zmniejszyć straty do 6:3. Lecz przewaga rywali była zbyt duża i to Niemłode Wilki były górą w starciu 2 beniaminków.

Udany start rozgrywek zanotowało też ERGO Technology & Services S.A.. Zespół w granatowych koszulkach mierzył się z Polisquadem i już w 3 minucie objął prowadzenie za sprawą Igora Kulbashija. Niedługo później było 1:1 po uderzeniu Rafała Dudzińskiego, ale w odpowiedzi ERGO po nieco ponad kwadransie powiększyło swoją przewagę do 3:1. Ale goście nie poddawali się i jeszcze przed zejściem do szatni zdołali doprowadzić do remisu 3:3. Tuż po zmianie stron Granatowi wbili 2 gole, za moment znowu na listę strzelców wpisał się Dudziński i mieliśmy już 5:4. Od tej chwili to gospodarze przejęli inicjatywę i zaczęli punktować przeciwników, w czym prym wiódł najlepszy na placu Kulbashiy. Efekt? Wygrana 9:4 i pozycja lidera po 1. serii zmagań dla ERGO Technology & Services S.A..

Chwast Lotosu był faworytem rywalizacji z Powiewem Czarnobyla i trzeba przyznać, że obrońcy tytułu nie zawiedli oczekiwań. Co prawda to Bordowi z pomocą Sebastiana Sołobodowskiego jako pierwsi zdobyli bramkę (w 10 minucie), ale nie minęło 60 sekund, gdy zrobiło się 1:1. Taki rezultat utrzymał się do końca pierwszej połowy. Po wznowieniu gry Biało-Zieloni podkręcili tempo i po niemal natychmiastowym dublecie Piotra Ignaczewskiego wypracowali sobie odeszli na dystans 3:1. W 40 minucie na 4:1 podwyższył bramkarz Lucjan Baran, a na 4 minuty przed ostatnim gwizdkiem Hubert Rytel wykorzystał podanie od Ignaczewskiego, ustalając stan tej potyczki na 5:1.

W tym samym czasie, na boisku obok, powracający po małej przerwie do Ligowca Orlik Mokotów mierzył się z AZS PJATK. Jedni z głównych kandydatów do mistrzostwa szybko ustawili sobie ten mecz, gdyż po 7 minutach mieliśmy 4:0. Akademicy próbowali się odgryzać, jeszcze w pierwszej części dwukrotnie zaskoczyli przeciwników, ale Orlik kontrolował wydarzenia na murawie i za każdym razem miał odpowiedź. Po pierwszej odsłonie było 6:2, a w drugiej, drużyna z Mokotowa zdjęła trochę nogę z gazu, ale nadal miała inicjatywę. A to wszystko przełożyło się na dość pewne zwycięstwo 9:4 i zrównanie się w tabeli z ERGO. Dodamy jeszcze, że kapitalnie zaprezentowali się zwłaszcza MVP tego widowiska Krzysztof Mamla, ale też golkiper Arek Urmanowski, który oprócz świetnej postawy między słupkami sporo dorzucał też z przodu.

Na zamknięcie futbolowej niedzieli zostali nam Wojownicy Wódy oraz SND. Do przerwy debiutanci stawiali twardy opór brygadzie znad Dolinki. Co prawda w 13 minucie było 0:1 po strzale Piotra Norberciaka (asystę zanotował bardzo aktywny w tym spotkaniu Radosław Tretiak), ale Wojownicy wyrównali tuż przed przerwą za pomocą samobója Macieja Sejbuka. Defensor gości zrehabilitował się tuż po zmianie stron (trafieniem 1:2), a po pół godzinie tej batalii na 1:3 poprawił Adrian Relidzyński. Jasnozieloni nie zamierzali się zatrzymywać i w 40 minucie podwyższyli na 1:4. Mimo ambitnej pogoni Wojowników Wódy ten rezultat utrzymał się do końca.

 

Niemłode Wilki vs FC InterTeam 6:3

ERGO Technology & Services S.A. vs Polisquad 9:4

Chwast Lotosu vs Powiew Czarnobyla 5:1

Orlik Mokotów vs AZS PJATK 9:4

Wojownicy Wódy vs SND 1:4

https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2026-ligowiec-weekend/ekstraklasa

 

Przechodzimy do zmagań w 1. Lidze. Tu piłkarską zimą zainaugurowaliśmy konfrontacją WARRIORS-REAL z Expats United. Jak się okazało, Wojownicy nie dali żadnej taryfy ulgowej debiutantom. Nominalni gospodarze od początku przejęli inicjatywę i dowodzeni przez duet Mariusz Tryzybowicz – Kuba Ignaczewski dość szybko wypracowali dystans 2:0, a potem konsekwentnie powiększali swoją przewagę. Po pół godzinie tych zawodów było już 6:0, ale w 36 minucie gościom za sprawą Abrahama udało się pokonać bardzo dobrze dysponowanego bramkarza Jacka Śledzia. Lecz WARRIORS niemal natychmiast zrewanżowali się 3 trafieniami, co w ostatecznym rozrachunku pozwoliło im triumfować aż 9:1. I zostać pierwszym liderem w nowym sezonie.

Następnie na placu zameldowali się Gentlemen oraz Warszawa United. Po pierwszej, wyrównanej połowie było 1:1, ale tuż po wznowieniu gry goście wyszli na 1:2. Po chwili załoga ze Stegien wyrównała, ale w odpowiedzi Warszawiacy kierowani przez Alessandro Paderiego zaaplikowali rywalom 2 bramki i było już 2:4. W 45 minucie Paderi podwyższył na 2:5, ale nie minęło 60 sekund, gdy nadzieję na remis przedłużył Norbert Jasik (3:5). Ostatnie słowo należało do drużyny z Półwyspu Apenińskiego. W samej końcówce Francesco Montori ustali rezultat na 3:6 i 3 oczka powędrowały do Warszawy United. Spory udział w tym miał też golkiper Angel Burgos, który tego dnia, między innymi, obronił rzut karny.

Wynik 6:3 padł też w starciu Służewca z Corston Wankers. Pierwszy kwadrans był klasyczną wymianą ognia. Zaczęli gospodarze od 2:0, ale po 14 minutach Niebiescy z pomocą Pawła Seluka wyrównali na 2:2. Jeszcze przed przerwą dzięki współpracy Macieja Sejbuka z Radosławem Tretiakiem brygada z Mokotowa odskoczyła na 4:2, ale goście nie składali broni. I w 35 minucie zbliżyli się na 4:3. Później obie strony miały swoje okazje, ale lepszą skutecznością na finiszu wykazali się gospodarze. Którzy w ostatnich minutach dołożyli jeszcze 2 gole i dzięki temu wygrali 6:3, w udany sposób otwierając zimowe rozgrywki.

W tym samym czasie, na placu obok, Fennecs podejmował Cervinus. I tutaj też byliśmy świadkami zaciętego widowiska. Lepiej w to spotkanie weszli gospodarze, gdyż już w 7 minucie na listę strzelców wpisał się Paweł Antosiewicz. Reakcja Bordowych była znakomita, gdyż w kolejnych 10 minutach trzykrotnie odnajdywali drogę do sieci i mieliśmy już 1:3. Ale jeszcze przed upływem pierwszej części team z Algierii złapał kontakt na 2:3, a po zmianie stron udało im się dogonić przeciwnika (w 39 minucie). Wydawało się, że obejrzymy tu podział punktów, ale na 3 minuty przed ostatnim gwizdkiem Paweł Szycha uderzył na 3:4, a tuż przed zamknięciem tej batalii na 3:5 poprawił Andrzej Cichocki i to Cervinus mógł się cieszyć ze zwycięstwa.

Na zakończenie 1. kolejki zostali nam jeszcze Kokosy oraz ICU Optyk. I tutaj też było dużo emocji. Po pierwszej odsłonie było 2:2, a w drugiej obraz gry nie zmienił się za bardzo. W 36 minucie po rzucie wolnym Kamila Przybyszewskiego zrobiło się 3:2, za moment mieliśmy już 3:3 po strzale Kamila Bąkowskiego. Optycy próbowali pójść za ciosem, ale to Fioletowi byli górą w tej potyczce. W 42 minucie Przybyszewski zagrał do Michała Pierzchlewicza, który dał prowadzenie gospodarzom, a po następnych 120 sekund kolejną podanie Przybyszewskiego wykorzystał Marek Czapkiewicz i było 5:3. ICU nie poddawali się, ale na więcej zabrakło im czasu, więc to Kokosy zgarnęły pełną pulę.

WARRIORS-REAL vs Expats United 9:1

Gentlemen vs Warszawa United 3:6

Służewiec vs Corston Wankers 6:3

Fennecs vs Cervinus 3:5

Kokosy vs ICU Optyk 5:3

https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2026-ligowiec-weekend/1-liga