Podsumowanie sezonu Jesień 2025 1. Liga Ligowiec Biznes!
07.01.2026
Kontynuujemy nasz cykl artykułów opisujących wydarzenia w czasie piłkarskiej jesieni. Dziś na tapet weźmiemy 1. Ligę Biznes! Tutaj tabela była bardzo spłaszczone, a różnice między czołowymi ekipami niewielkie. Dość powiedzieć, że dwie najmocniejsze drużyny zebrały taką samą liczbę punktów. Finalnie jednak dzięki lepszej różnicy goli (o czym zadecydował mecz bezpośredni), po mistrzostwo w wielkim stylu sięgnęła załoga LS Airport Services. Na drugim miejscu znaleźli się weterani z Ministerstwa Obrony Narodowej, a brązowe medale przypadły DSV. Całej trójce serdecznie gratulujemy i zapraszamy na podsumowanie sezonu Jesień 2025 1. Liga Ligowiec Biznes!
Zgodnie z tradycją i wszelkimi prawidłami nasze podsumowanie otworzymy, co naturalne, od zdobywców najcenniejszego trofeum, czyli LS Airport Services. Ekipa Piotra Zduńskiego sezon zaczęła wyśmienicie, od imponującej wygranej 15:2 z DSV (czyli załogą, która zdobyła brązowy medal). Potem Lotnicy pokonali 4:1 Hangover FC, a w 3. serii gier byli górą w konfrontacji z Polisquadem (8:5). LS pierwsze potknięcie zaliczyli w czwartym potyczce, remisując 4:4 z PiS - Przyjaciele i Spółka (ratując punkt w ostatniej minucie). Następne spotkanie nie wyszło im, gdyż sposób na Granatowych znalazła Ferajna i Przyjaciele (przegrana 0:3). Lecz Airport Services powrócili na zwycięski szlak, ogrywając aż 5:0 Ministerstwo Obrony Narodowej. Co, jak się okazało, było kluczowym momentem jesiennych rozgrywek. Lotnicy poszli za ciosem i triumfowali 7:1 z Schenker Technology Center, ale w przedostatniej kolejce trafił im się słabszy występ, a to przyniosło im drugą porażkę, tym razem z Piłkawką (3:4). Przed finiszem piłkarskiej jesienni zespół w granatowych trykotach miał wszystko w swoich rękach. Do zdobycia tytułu potrzebna im była victoria z nieobliczalnym DMN Yebañsk (który wówczas także miał jeszcze szanse na złoto). LS Aiport Services nie zawiedli oczekiwań i po kapitalnym meczu wygrali 8:2, przypieczętowując w tak efektowny sposób mistrzowski wazon. Udowadniając przy tym, że faktycznie byli najmocniejszą drużyną w stawce (chociaż mieli taki sam dorobek jak MON, ale tu zadecydowała bezpośrednia potyczka). Ten sukces nie wziął się znikąd. Po pierwsze – bardzo dobra, kolektywna gra, a po drugie – indywidualności. A tych nie brakowało w ich kadrze. Zaczniemy od zawodnika, który w naszej ocenie zasłużył na miano MVP 1. Ligi Biznes. Mowa tu, rzecz jasna, o Tomaszu Wielogórskim, motorze napędowym LS. Sięgnięcie po złoto nie byłoby możliwe też bez Szczepana Łosia, wyróżniającej się postaci na pierwszym szczeblu. Znakomicie też spisał się Karol Pisarek z Karolem Szymanikiem, filary Granatowych, a także tacy gracze jak Damian Szymański, Sebastian Biedrzycki, Kajetan Kot, Patryk Samulak, Bartek Lepianka, Szymon Siodłowski (prawdziwe show w rywalizacji z DMN), Karol Małaszek, Szymon Stomma czy wspomniany Piotr Zduński. Swoje 3 grosze dołożyli też Mateusz Pietrusiński, Damian Młoźniak, Piotr Połaski i Maciej Miksa. Wielkie brawa!
Na drugim miejscu, z taką samą liczbą punktów jak mistrz (19.) finiszowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Co nie było żadnym zdziwieniem, gdyż ta doświadczona załoga była jednym z faworytów do końcowego triumfu. MON jednak nie wystartował najlepiej i na inaugurację dość nieoczekiwanie musiał uznać wyższość PiS - Przyjaciele i Spółka (3:4). Zespół w czarnych koszulkach szybko to sobie odbił w starciu z Schenker Technology Center (7:1), a potem poszedł za ciosem i dorzucił jeszcze 2 wygrane „po walce” (2:1 z Hangover FC i 3:2 z Polisquadem. W 5. kolejce Ministerstwo przegrało i to wyraźnie z LS Airport Services, a to, jak się później okazało, przesądziło o tym, że nie zdobyli złota. Następnie MON zremisował z innym medalistą, DSV 4:4, a dalej już się nie mylił. W swoich ostatnich 3 grach Ministerstwo zwyciężyło z Piłkawką 3:2, z Ferajną i Przyjaciółmi 4:2 i w 1:0 w meczu z DMN Yebañsk, którego stawką było wicemistrzostwo. Jak widać po ich wynikach, drużyna w czarnych strojach może nie imponowała skutecznością, ale była pragmatyczna i potrafiła świetnie bronić. Do czego bardzo mocno przysłużył się Marcin Lutecki, który ze średnią 8,5 został najlepszym bramkarzem sezonu. Kluczową postacią MON-u, jak zwykle był też Marek Kołodziejczyk, znakomitą pracę wykonywali też Piotr Litwiński, Stanisław Łączkowski, Dariusz Pacuszka, Jacek Kade, Grzegorz Kopeć, Patryk Roguski, Marcin Sikora, Bartek Sawicki, Darek Szczerba czy Karol Orszulak. Swoją cegiełkę do tego srebra dorzucli też Dariusz Słowikowski, Paweł Inglot, Piotr Wycisłowski i Dawid Ryś. Ministerstwo Obrony Narodowej ponownie pokazali, że trzeba się z nim liczyć i to należy docenić. Panowie, Czapki z głów!
Na podium załapało się też DSV i im też należą się słowa uznania. A to wszystko pomimo sporego falstartu, jakim była wysoka porażka z 2:15 LS Airport Services na inaugurację jesiennych rozgrywek. Biało-granatowi zareagowali na to w najlepszy możliwy sposób i w następnych 4 spotkaniach zgarnęli komplet oczek, w pokonanym polu zostawiając takie ekipy jak Polisquad (6:5), Piłkawka (7:5), Hangover FC (6:1) i PiS - Przyjaciele i Spółka (również 6:1). Ten marsz w górę został zatrzymany w 6. serii gier przez DMN Yebañsk (0:5), a potem jeszcze przyszły 2 remisy w wymagającymi przeciwnikami. Z Ministerstwem Obrony Narodowej było 4:4, a Ferajną i Przyjaciółmi mieliśmy 2:2. Na koniec drużyna, której nazwa rozwija się do De Sammensluttede Vognmænd, po szalonym spotkaniu zwyciężyła z Schenker Technology Center 11:6, co pozwoliło im nawet awansować na pozycję lidera. Lecz konkurenci mieli zaległości do rozegrania, a to w ostatecznym rozrachunku sprawiło, że DSV spadli z pierwszej na trzecią lokatę. W naszej opinii to był naprawdę znakomity rezultat, zwłaszcza że ligowa stawka była niezwykle wyrównana, a chętnych na podium było aż 8 zespołów. Tak to prezentowało się kolektywnie. Jeśli chodzi o poszczególnych graczy, to nie możemy tu wymienić wkładu w tak dobre wyniki Adama Aine, golkipera Bartka Bielak, Kacpra Brachaczka, Piotra Paweli, Artur Chojnackiego,Dominika Kozieła, Władka Żdanowa,Michała Łomaszewicza czy Dawida Wichowskiego. Swoją pracę, mimo mniejszej liczby występów, wykonali też Piotr Smoluch, Bartosz Stępień, Marcin Dobrowolski, Eryk Muradjan, Jan Kwieciński, Bartosz Jakóbczyk, Paweł Balcerowicz, Kiryl Nestsiarovich i Dawid Onderski.
Tuż za podium, z niewielką stratą, wylądowała Ferajna i Przyjaciele. Start jesieni był daleki od wymarzonych (przegrana 4:9 z DMN Yebañsk), ale w kolejnych 4 meczach drużyna w białych koszulkach trzykrotnie zdobywała pełną pulę, w pokonanym polu zostawiając Schenker Technology Center (9:1), Piłkawkę 4:2 i, co ciekawego, późniejszego mistrza LS Airport Services (3:0). A także Hangover FC (wygrana 5:1). Seria ta została przerwana przez PiS - Przyjaciele i Spółka (1:2), a potem był jeszcze remis 2:2 z bardzo mocnym DSV. W przedostatniej kolejce Ferajna musiała uznać wyższość Ministerstwu Obrony Narodowej (2:4) i ta porażka spowodowała, że ekipa ta wypadła z wyścigu o top3. Mimo tego sezon zakończyła w dobrym stylu, zwyciężając z Polisquadem 4:2. Ferajna i Przyjaciele w minionych rozgrywkach pokazali, że każdy musi się z nimi liczyć i nie jest łatwo ich ograć, a to dlatego, że to silny i zwarty kolektyw. Co jest zasługą takich postaci jak Mateusz Bedkowski (drugi najlepszy bramkarz ligi), Borys Sułek, Damian Białek, Grzegorz Lisek, Oskar Jakubowicz, Jakub Kaczmarek, Maciek Sociński, Patryk Grzelak, Paweł Marczak, Bartłomiej Ostasz, Daniel Białek, Adam Smoleń i Tomasz Sroka.
Niewiele do top3 zabrakło też Piłkawce. Zespół w żółto-czarnych trykotach sezon zaczął z impetem, od 2 wygranych (z Schenker Technology Center 5:2 i z DMN Yebañsk 6:3). W następnych 2 potyczka kończyli bez punktów (5:7 z DSV i 2:4 z Ferajną i Przyjaciółmi), a w 5. serii gier przerwali tę passę, pokonując 9:2 Hangover FC. W 6. kolejce poszli na wymianę ognia z Polisquadem (4:4), a tydzień później nieznacznie przegrali z Ministerstwem Obrony Narodowej 2:3. Piłkawka nie składała broni i biła się o podium, co przełożyło się na zwycięstwo 4:3 z LS Airport Services 4:3 (z ekipą, która okazała się najlepsza w 1. Lidze Biznesu), a także na finiszu piłkarskiej jesieni z PiS - Przyjaciele i Spółka (3:0). W ostatecznym rozrachunku Żółto-czarni nie załapali się na medale, ale dla nas ta załoga pokazała, że ma duży potencjał. Piłkawka nie zakończyła zmagań z pustymi rękami, gdyż do ich gabloty wpadła statuetka Króla Asyst, którą zdobył Franek Wieczorek (8. finalnych podań). Bardzo dobrze w minionych rozgrywkach spisywali się też Jeremi Angowski, Piotr Ciszkowski, Mateusz Wendołowicz, Bartek Gryz, Kacper Korona, Jakub Al-Kindilchi, Diego Seasar, Mateusz Grygorowicz, Szymon Zdziarski i Piotrek Narkiewicz.
Futbol bywa okrutny, czego najlepszym przykładem jest DMN Yebañsk. Różowi jeszcze do przedostatniej kolejki mieli szanse na złoto, a przed ich finałowym meczem mogli jeszcze myśleć o wicemistrzostwie. A koniec końców wylądowali na szóstym miejscu. To też pokazuje, jak silna była konkurencja. DMN na dzień dobry ograli Ferajną i Przyjaciół 9:4, ale tydzień później musieli uznać wyższość Piłkawki (3:6). Potem zaczęła się ich znakomita seria 4 zwycięstw z rzędu (7:2 z PiS - Przyjaciele i Spółka, 6:3 z Schenker Technology Center, 5:0 z silnym DSV i walkower od Hangover FC). W ich 7. spotkaniu przegrali z Polisquadem 3:5, ale mimo tego Yebañsk nie wypadł z wyścigu o najcenniejsze trofeum. Lecz bolesna porażka 2:8 z LS Airport Services zamknęła im drogę do tytułu, ale wciąż były nadzieje na srebro, w razie triumfu z Ministerstwem Obrony Narodowej. Tutaj jednak górą był MON (0:1), a to oznaczało wypadnięcie nie tylko z top3, ale i z top5. Niemniej, my doceniamy postawę DMN Yebañsk i ich mocną, wyrównaną kadrę opartą na takich graczach jak Mateusz Pośniak, Kuba Obiedziński, Michał Horne, Kevin Bieniecki, Maciej Pytka, Staś Jackowicz, Szymon Klata, Andrei Tsiashenka, Marcin Dąbrowski czy Daniel Korczak.
Polisquad jesienią zdobył 2 statuetki za wyróżnienia indywidualne. Klasą samą dla siebie był Robert Cendrowski, który sięgnął po koronę króla strzelców (z dorobkiem 17. goli), najwięcej asyst w lidze, ex aequo z Frankiem Wieczorem z Piłkawki, miał Wojtek Polak (8. ostatnich podań). A jednak zespołowo nie poszło im tak dobrze, gdyż zamknęli sezon dopiero na 7. miejscu. Czego zabrakło? Trochę szczęścia, bo drużyna w czarnych koszulkach nie grała źle, ale punktowała w kratkę. Co obrazują ich wyniki: 7:4 z Hangover FC, 5:6 z DSV, 5:8 z LS Airport Services, 7:1 z Schenker, 2:3 z Ministerstwem Obrony Narodowej, 4:4 z Piłkawką, 6:2 z PiS-em, 5:3 z DMN i 2:4 z Ferajną i Przyjaciółmi. Być może, gdyby trafiła się dłuższa seria zwycięstw, to ta pozycja Polisquadu byłaby wyższa. Coś nam się jednak wydaje, że ekipa ta w kolejnych rozgrywkach może namieszać, szczególnie że ma w składzie, oprócz Cendrowskiego i Polaka, takich zawodników jak niezawodny Adrian Wrona, Rafał Dudziński, Sebastian Szmit, Andrzej Woźniak, Artur Dzik, Jakub Trzciński, Michał Barszcz czy Marcin Woźniak.
Jak mocna była 1. Liga pokazuje, że ósmy na mecie PiS - Przyjaciele i Spółka nie miał wielkiej straty do top3 (ledwie 4 oczka). Jasnozieloni mieli trudny terminarz na starcie, ale na dzień dobry pokonali Ministerstwo Obrony Narodowej 4:3. Co prawda w 2. serii gier przegrali z DMN 2:7, ale w 3. bliscy byli wygranej z późniejszym mistrzem LS Airport Services (4:4 po golu straconym w końcówce). Potem PiS nadal grał w kratkę. Była porażka 6:1 z DSV, triumfy 4:1 z Schenker i 2:1 z Ferajną, przegrana 2:6 z Polisquadem, zwycięstwo 9:5 w przedostatniej kolejce z Hangover FC i na finiszu 0:3 z Piłkawką. Gdyby forma była nieco stabilna, Przyjaciele mogliby celować w pudło, ale tutaj futbol okazał się bezwzględny i nie wybaczał błędów. My się jednak skupimy na plusach, a tych było sporo. Bardzo solidny trzon drużyny, na którym można budować przyszłe sukcesy, stanowili tacy gracze jak Tomasz Chludziński, Jakub Szlęzak, Jacek Rzepka, Radosław Salata, Błażej Grela, Piotr Pawlak, Łukasz Mazurek i Michał Kołtun. Na małe plusy zapracowali też Adam Pawlak i Gio Komoshuili.
Na dziewiątym, spadkowym miejscu wylądowali Hangover FC. Debiutująca w rozgrywkach Ligowca ekipa miała sporo niezłych momentów. Potrafiła sprawić sporo problemów bardziej doświadczonym rywalom (jak choćby w starciu z Ministerstwem Obrony Narodowej przegranym 1:2 czy w potyczce z Polisquadem na inaugurację, gdy było 4:7), ale przez długi czas nie udawało im się zdobyć żadnych punktów. I chociaż H FC walczyli ambitnie, to zaliczyli serię aż 8 porażek z rzędu. I dopiero na finiszu jesiennej kampanii udało im się zaliczyć premierową victorię w rywalizacji z Schenker Technology Center (4:3 po golu w 40 minucie). Naszym zdaniem to dobry prognostyk na przyszłość, a debiutancki sezon potraktujemy jako pole do nauki. Dodatkowo zapiszemy małe plusy przy takich nazwiskach jak Grzegorz Marciniak, Krystian Mogilnicki, Dominik Wallisch, Andy Krauthoeter, Henrique Casagrande, Marcin Majdaniuk, Atilla Hari, Sven Kutz, Okan Jiltas i Steve Smith.
Musimy to napisać bez ogródek – sezon jesień 2025 nie był udany dla Schenker Technology Center. Zerowy dorobek punktowy tego najlepszym świadectwem. Tak niestety bywa, ale być może załoga ta wyciągnie wnioski, czasami potrzebny jest taki resest. STC mieli kilka przyzwoitych występów, powalczyli z Piłkawką (2:5), z DMN (3:6), dość pechowo przegrali z Hangover FC (3:4 po trafieniu w ostatniej minucie). Pokazali też spore umiejętności w rywalizacji z DSV (6:11). Lecz to było za mało, a konkurencja po prostu okazała się za silnia. Niemniej, należy pochwalić Schenker za dobrą, a w niektórych wypadkach wręcz wzorową frekwencję takich zawodników jak Jakub Nienałtowski, Tomasz Chrobak, Marcin Golichowski, Marcin Dąbrowski, Andrzej Nienałtowski, Tomasz Sadowski, Jakub Skierkowski i Szymon Ber. To powinno przynieść owoce już niebawem. I coś nam się wydaje, że tak właśnie będzie.
Król Strzelców: Robert Cendrowski (Polisquad) – 17. goli,
Król Asyst: Franek Wieczorek (Piłkawka), Wojciech Polak (Polisquad) – 8. ostatnich podań,
Najlepszy Bramkarz: Marcin Lutecki (Ministerstwo Obrony Narodowej) – średnia 8,5,
MVP Sezonu: Tomasz Wielogórski (LS Airport Services).
BR Marcin Lutecki (Ministerstwo Obrony Narodowej)
OBR Adam Aine (DSV) Tomasz Wielogórski* (LS Airport Services)
POM Franek Wieczorek (Piłkawka)
AT Robert Cendrowski (Polisquad) Szczepan Łoś (LS Airport Services)
rez:
Mateusz Bedkowski (Ferajna i Przyjaciele)
Wojciech Polak (Polisquad)
Marek Kołodziejczyk (Ministerstwo Obrony Narodowej)
Kacper Pisarek (LS Airport Services)
Mateusz Pośniak (DMN Yebañsk)
Adrian Wrona (Polisquad)
ligowiec.pl