Nadeszła pora, by wziąć pod lupę rozgrywki weekendowe. Na pierwszy ogień weźmiemy 1. Ligę. Tutaj od samego początku walka o złoto toczyła się pomiędzy FC InterTeamem i Niemłodymi Wilkami. Obie drużyny przez całą jesienną kampanię szły „łeb w łeb”, a wszystko rozstrzygnęło się dopiero w przedostatniej kolejce. Wtedy to Inter po świetnym występie pokonał Wilki i to właśnie do komandy rodem z Ukrainy powędrował mistrzowski wazon. Niemłodzi zajęli drugą lokatę, a skład podium uzupełnił Fennecs. Całej medalowej trójce serdecznie gratulujemy i zapraszamy na podsumowanie sezonu Jesień 2025 1. Liga Ligowiec Weekend!

Jak wspomnieliśmy w leadzie, najmocniejszą ekipą w jesiennych rozgrywkach okazał się FC InterTeam. Ukraiński zespół na inaugurację w dobrym stylu pokonał Fennecs 10:5, a następnie rozprawił się też z Gentlemen 7:4. W 3. serii gier Inter podzielił się punktami z Niemłodymi Wilkami (4:4) i mimo tak trudnego terminarza (wszystkie wyżej wymienione załogi załapały się do top4) zameldował się w czubie stawki. Potem, nie bez problemów, Ukraińcy wygrali 6:5 z Warszawa United (decydująca bramka padła tuż przed finiszem), a w kolejnych 2 występach FC IT pokazali ogromną moc, rozbijając aż 11:2 Krokiet Zeusa i 18:3 Cervinus. Na zamknięcie rundy zasadniczej Inter dołożył jeszcze victorię 4:2 z Corston Wankers. Po awansie do czołowej czwórki FC IT ponownie mierzyli się z Gentlemen i tu znowu byli górą (8:3). W przedostatniej kolejce InterTeam w meczu o złoto podejmował Niemłode Wilki. I tu po fantastycznym występie brygada z Ukrainy triumfowała 6:3 i w taki oto sposób zgarnęła mistrzowski wazon. Na koniec sezonu była jeszcze potyczka z Fennecs, ale tutaj wynik został zweryfikowany jako walkower dla Algierczyków. Nie miało to jednak już wpływu na końcowy układ tabeli. Na te sukcesy pracowała cała szeroka kadra Interu, ale tu nie możemy nie wymienić kilku nazwisk. Zaczniemy od Bohdana Horokhova, który ze znakomitą średnią 9,1 został najlepszym golkiperem ligi. Horokhov oprócz fantastycznych parad bramkarskich dorzucał też świetne liczby z przodu (7 asyst), stąd też to wyróżnienie nie mogło trafić do kogoś innego. Artem Cherkas zdobył aż 2 statuetki za osiągnięcia indywidualne. Po pierwsze - tytuł króla strzelców z dorobkiem aż 30 goli. A do tego kapituła Ligowca wybrała ukraińskiego napastnika MVP 1. Ligi Weekend. Ale to oczywiście nie wszystko. Tak fantastyczne rezultaty nie byłyby możliwe, gdyby nie tacy zawodnicy jak Taras Lavriv, Vitalii Leniv, Pavlo Kapinosov, Aliaksei Kiryianov, Dmytro Nuzhnyi, Oleksandr Malenko, Klim i Vadym Ilin. Swoją cegiełkę do tego sukcesu dołożyli też Sergey Veryzub, Eugenii Novik oraz Andrii Koshyn. Panowie, wielkie brawa!

Słowa uznania należą się też Niemłodym Wilkom, którzy do praktycznie samego końca bili się o tytuł. Na inaugurację Granatowi otrzymali w prezencie punkty od Gentlemen, a tydzień później, już na boisku, pewnie wygrali z Warszawą United 13:2. W 3. kolejce zremisowali z FC InterTeamem 4:4, a potem, już do końca fazy zasadniczej, zebrali komplet oczek. W pokonanym polu zostawiając takie ekipy jak Krokiet Zeusa (6:5), Cervinus (9:2), Corston Wankers (9:3) i Fennecs (5:0 po naprawdę wzorowym występie). W taki oto sposób Wilki awansowały do top4 z drugiej pozycji, ustępując Interowi tylko gorszą różnicą bramek. W decydującej rundzie zespół w granatowych koszulkach ponownie znalazł sposób na Fennecs (tym raz zwyciężając 11:7), a to oznaczało, że w kolejnym meczu Niemłodzi bić się będą o złoto z FC InterTeamem. Tutaj jednak górą byli Ukraińcy, którzy dzięki lepszej skuteczności zanotowali victorię 3:6. Takie rozstrzygnięcie sprawiło, że Niemłode Wilki miały już pewne srebro, ale mimo tego, na finiszu jesiennych zmagań, dorzucili jeszcze 3 oczka w rywalizacji z Gentlemen (9:4). I chociaż do mistrzostwa trochę zabrakło, to promocja do Ekstraklasy i srebrne medale zdobyte w świetnym stylu pozwalają nam ocenić minione rozgrywki w ich wykonaniu jako niezwykle udane. Tak to wszystko prezentowało się kolektywnie. Indywidualnie musimy wyróżnić Adriana Dąbrowskiego oraz Adriana Wronę (którzy załapali się do szóstki sezonu) oraz Adriana Kakietka (drugiego najlepszego bramkarza ligi). Te sukcesy nie byłyby możliwe, gdyby nie wielkich wkład takich graczy jak Piotr Kruk, Maciek Dudziński, Wojciech Zaniewski, Michał Garwoliński, Artur Piasecki i Tomek Kaniewski. Swoje 3 grosze dołożyli też Aleks Witkowski, Radek Mazur, Jan Śleszyński, Bartłomiej Borkowski, Jan Bratos i Kamil Bałczyński.

Na podium załapał się też Fennecs. Algierczycy co prawda na inaugurację zanotowali falstart (przegrana 5:10 z FC InterTeamem), ale potem zaliczyli znakomitą serię 5 zwycięstw z rzędu. Pokonując w tym czasie Krokiet Zeusa 16:4, Cervinus 6:5, Corston Wankers 3:2, Warszawa United 7:5 i Gentlemen 7:5. Niestety dla nich, ta dobra passa zakończyła się na Niemłodych Wilkach (0:5) w spotkaniu na samym finiszu rundy zasadniczej. Mimo tego zespół z Algierii wskoczył do czołowej czwórki, a to dawało bilet do walki w Grupie Mistrzowskiej. Na otwarcie fazy finałowej ponownie musieli uznać wyższość Niemłodych Wilków (7:11), a w kolejnym meczu podzielili się punktami z Gentlemen (5:5). Taki rezultat zapewnił Fennecs miejsce na pudle. Na koniec rozgrywek wpadł im jeszcze walkower od FC InterTeamu, który umocnił ich na trzeciej pozycji. Oprócz brązowych medali w ręce powędrowała też statuetka za najlepszego asystenta ligi. Został nim Tarik Ait Ouahioune, który zaliczył aż 12 ostatnich podań. Drugim strzelem na pierwszym szczeblu był Achahboune Younes (19 trafień), bardzo dobrze jesienią spisywali się też Bassat Benslumane, Aiad Salah Eddine, Ismail Benmoussa, Moufid Younes, Hakim Gaid, Oussama Merrar, Yacine Nouar, Aissaoui Farouk i Omar El Farouk Aissaoui. A także, chociaż już w mniejszym przedziale meczowym, Talil Boulak oraz Annabi Alaa. Panowie, gratulujemy!

Do czołowej trójki sporo, bo aż 9 oczek, zabrakło Gentlemen, ale załoga ze Stegien jeszcze do przedostatniej kolejki liczyła się w wyścigu o medale. Zaczniemy jednak od startu futbolowej jesieni, a ten nie był najlepszy. Zespół w białych strojach na dzień dobry musiał oddać walkowera Niemłodymi Wilkom, a potem przegrał z FC InterTeamem 4:7. W 3. serii gier nastąpiło przełamanie, dzięki efektownemu zwycięstwu 14:3 z Krokietem Zeusa. Stegniańczycy poszli za ciosem i dorzucili 2 następne triumfy (5:3 z Cervinusem i 8:1 z Corston Wankers). Na koniec fazy zasadniczej Gentlemen, dla odmiany, zaliczyli 2 porażki po walce (5:7 z Fennecs oraz 3:5 z Warszawą United). Mimo tego udało im się jednak awansować do top4. W rundzie finałowej drużyna Piotra Gołębiewskiego uległa 3:8 FC InterTeamowi, a w swoim przedostatnim występie podzieliła się punktami z Fennecs (5:5). Taki wynik oznaczał koniec nadziei na pudło. Na zakończenie jesiennej kampanii Dżentelmeni podjęli rękawice z pewnymi już srebra Niemłodym Wilkami, ale słabszy finisz sprawił, że to rywale byli górą (4:9). Mimo braku podium na słowa uznania zasługują tacy gracze jak Norbert Jasik (miejsce w szóstce sezonu), Vahid Usmonov, bramkarz Piotr Wasilewski, Firuz Mirziyoev, Michał Wojtyński, Ernest Jonaszek, Krzysztof Nowacki, Paweł Bieniek, Mikołaj Kamiński i Mateusz Musojew.

Przechodzimy teraz do drugiej połowy tabeli. I tu zaczniemy od Warszawy United. Zespół złożony przede wszystkim z graczy Półwyspu Apenińskiego wystartował z przytupem (wygrana 3:2 z Cervinusem), ale potem wpadł w dołek. Co przyniosło im 4 porażki z rzędu (1:13 z Niemłodymi Wilkami, 1:3 z Corston Wankers, 5:6 po walce z późniejszym mistrzem FC InterTeamem oraz 4:7 z Fennecs). Przełamanie nastąpiło w starciu z Krokietem Zeusa (2:2), a na koniec rundy zasadniczej poszli za ciosem i pokonali Gentlemen 5:3. Mimo tego zwycięstwa nie udało im się awansować do top4. Lepiej poszło im w fazie finałowej, chociaż na otwarcie musieli uznać wyższość Cervinusa (4:6). Lecz końcówka sezonu należała do nich. Po 2 triumfach (9:4 z Corston Wankers i 6:2 z Krokietem Zeusa) Warszawiacy w ostatecznym rozrachunku znaleźli się najwyższej pozycji w Grupie Niemistrzowskiej z dorobkiem 13 punktów. Na te naprawdę przyzwoite rezultaty najmocniej zapracowali tacy zawodnicy jak Francesco Montori, Willy Montenegro, Federico Cor, Pasquale Vaccaro, Gerry Fabbro, Niccolo Bianchino, Alessandro Paderi, Nicola Mellere, Bruno Da Cruz, Amedeo Ambesi czy Krzysiek Żelazo.

Runda zasadnicza kompletnie nie wyszła Cervinusowi. Bordowi w pierwszych czterech potyczkach przegrywali bardzo pechowo, aż trzykrotnie różnicą jednego gola. Na co złożyły się starcia z Warszawą United (2:3), z Corston Wankers (2:3), z Fennecs (5:6) i Gentlemen (3:5). Potem drużyna w bordowych trykotach już dość wyraźnie uległa 2:9 Niemłodym Wilkom, a w 6. lekcji futbolu udzielił im FC InterTeam (3:18). Ta wysoka porażka pozytywnie zadziała na Cervinusa, który tydzień później sięgnął po premierowe zwycięstwo w konfrontacji z Krokietem Zeusa (11:4). W fazie finałowej Bordowi ograli 6:4 Warszawę United, oddali walkowera Krokietowi, a na koniec sezonu znaleźli sposób na Corston Wankers (8:5). Co w konsekwencji dało im szóste miejsce. Ta pozycja mogłaby być wyższa, gdyby nie kiepski start, ale udany finisz oraz dobra postawa takich zawodników jak Andrzej Cichocki, Maciej Pilczuk, Leszek Piechnik, Wiktor Balcer, Mariusz Wolszczak, Krzysztof Limanowski czy Krzysztof Budka daje nadzieje na przyszłość.

Pora na Corston Wankers. Niebiescy z impetem weszli w futbolową jesień, zaliczając aż 3 zwycięstwa z rzędu. W pokonanym polu zostawiając takie ekipy jak Krokiet Zeusa (6:2), Cervinus (3:2) oraz Warszawa United (3:1). Lecz od tego momentu coś się zacięło. I to na poważnie, gdyż Wankers nie zdobyli już potem żadnego punktu. W 4. serii gier sposób na nich znaleźli Fennecs (2:3), potem doszły porażki 1:8 z Gentlemen oraz 3:9 z Niemłodymi Wilkami. Mimo tego Corston do końca mieli szanse na top4, ale na zamknięcie rundy zasadniczej musieli uznać wyższość FC InterTeamu (2:4). W Grupie Niemistrzowskiej doszły kolejne 3 przegrane (5:8 z Krokietem, 4:9 z Warszawą United oraz 5:8 z Cervinusem). A to spowodowało ich spadek na siódmą lokatę. Z pewnością Corston Wankers stać na więcej, co pokazał chociażby początek sezonu. Ale jeśli uda im się zachować w składzie takich graczy jak Mateusz Gackowski, Tiago, Karol Calak, Matteo Tullio, Paweł Seluk, Nelson Gomes, Mariusz Pajączkowski, Gracjan Konieczny czy Adam Kokocki, to przyszłe rozgrywki mogą należeć do nich.

Na końcu tabeli znalazł się Krokiet Zeusa. Zespół ten zaliczył, mówiąc delikatnie, daleki od wymarzonych początek rozgrywek. Na co złożyły się 3 wysokie porażki (2:6 z Corston, 4:16 z Fennecs i 3:14 z Gentlemen). W 4. kolejce Krokiet był o włos od urwania punktów późniejszym wicemistrzom Wilkom (5:6), co nie dało im wiatru w żagle, gdyż w następnym meczu rozbił ich FC InterTeam (2:11). W 6. serii gier nastąpiło przełamanie (2:2 z Warszawą United), ale na koniec rundy zasadniczej musieli uznać wyższość Cervinusa (4:11). KZ lepiej i to znacznie poradził sobie w fazie finałowej. Tam zanotowali zwycięstwo 8:5 z Wankers, później otrzymali walkower od Cervinusa, ale na zamknięcie sezonu przegrali z United 2:6. Mimo ostatniego miejsca progres względem poprzedniej kampanii jest jednak widoczny, a dodatkowo Krokiet Zeusa miał w swoich szeregach wyróżniającą się postać całej ligi, czyli Jakuba Kuligowskiego (trzeciego najskuteczniejszego strzelca na pierwszym szczeblu). Z dobrej strony pokazali się też Filip Cieślak, Adrian Cieśla, Grisza Krysa, Wojciech Kłosiński, Igor Płażalski, Adam Wojtczak, Karol Kruczyński czy Damian Tadejko.

 

Król Strzelców: Artem Cherkas (FC InterTeam) – 30 goli,
Król Asyst: Tarik Ait Ouahioune (Fennecs) – 12 ostatnich podań,
Najlepszy Bramkarz: Bohdan Horokhov (FC InterTeam) – średnia 9,1,
MVP Sezonu: Artem Cherkas (FC InterTeam).


BR Bohdan Horokhov (FC InterTeam)
OBR Adrian Dąbrowski (Niemłode Wilki) Norbert Jasik (Gentlemen)
POM Tarik Ait Ouahioune (Fennecs)
AT Artem Cherkas* (FC InterTeam) Adrian Wrona (Niemłode Wilki)

rez:
Adrian Kakietek (Niemłode Wilki)
Taras Lavriv (FC InterTeam)
Andrzej Cichocki (Cervinus)
Vitalii Leniv (FC InterTeam)
Jakub Kuligowski (Krokiet Zeusa)
Achahboune Younes (Fennecs)